Albo remisują. Z małym wyjątkiem Liverpoolu, któremu poświęcimy krótki, żałobny rapsod. Poza tym będzie wesoło i kolorowo.
Laureatów na Laureusie nie zauważyłyśmy, mamy za to inne spostrzeżenia. Niestety, zdecydowanie więcej kitów.
»
Gdybyśmy żyły w latach 30-tych na ulicach roiłoby się od małych gazeciarzy w ogromnych czapkach wrzeszczących w niebogłosy: "Sensacja! Dodatek nadzwyczajny! Real odpada z Ligi Mistrzów! Po raz szósty z rzędu! Klątwa 1/8! Prezes Perez w dzikiej furii! Sensacja!". Ponieważ jednak dziś prawdziwych gazeciarzy już nie ma, to o sensacji powrzeszczymy sobie my.
Aby cieszyć mógł się ktoś, ktoś inny musi się smucić. Chyba że pracuje się w Ciachach. Wówczas zawsze jest powód do radości.
»
I nie tylko oni, bo - bądźcie łaskawi! - jesteśmy tylko kobietami, które kochają te ciuchy, ciuszki, ciuszeczki...
»
Awans to raczej marzenie ściętej głowy - wygranie czterech setów z najlepszą drużyną Serie A graniczyłoby z cudem, ale przecież cuda się zdarzają, hala na Podpromiu może okazać się magicznym miejscem, a historyczna chwila ziścić się właśnie dzisiaj. Jak uważacie, dziewczyny?
Zaszumiało, zabrzęczało, zakotłowało się w polu karnym - huk, grzmot, bramka i oto mamy serię niespodziewanych wyników i małe rewolucje na czele europejskich tabel. Aha, no i brzuszek Fabregasa w charakterze wabika - zapraszamy.
»
Nie tylko Polska wczoraj wygrała, nie tylko Bułgaria przegrała. Co ciekawego na światowych boiskach się działo i jak to wyglądało - zobaczysz poniżej.
»
W swoich nowych, niezbyt pięknych obsydianowych strojach. I nawet Berba przyznał, że byliśmy lepsi.
Niech pierwszy rzuci czerstwym ciastkiem ten, który nie poczuł cienia żalu na zakończenie tegorocznych Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Nadwrażliwe Ciacha płakały wręcz rzewnymi łzami.
»
...i inne przypadki piłkarskiego weekendu w Europie w obrazkach kolorowych, ruchomych, pociągających, i w kilku prostych, różowych słowach.