Za nami kolejne dwa długie dni Igrzysk. Przybite klęskami naszych drużyn nie napisałyśmy nic wczoraj, ale dziś zdecydowanie owo zaniedbanie naprawimy. Choć z tego wszystkiego zapamiętamy najlepiej wczorajsze rozczarowania i łzy, to nie można zapomnieć, że we wtorek nasz zdolny dyskobol wywalczył srebrny medal. Czyli były jakieś pozytywne strony ostatnich 48 godzin. Co działo się jeszcze w ciągu tego czasu i jak to wpłynie na ciachową psychikę oraz pogląd na świat - przeczytacie poniżej.
»
Czy mamy powiedzieć coś więcej? Porażka 32:30, ani jednego prowadzenia w meczu, remis tylko przy stanie 0:0. To nie był dobry mecz.
»
Miało być stosunkowo łatwo. Trapieni kontuzjami, podstarzali Włosi mieli być dla naszych siatkarzy przeciwnikiem do pokonania. To jednak Polacy w tym meczu wypadli słabiej. Przegraliśmy 2:3, po spotkaniu pełnym nerwowości, emocji oraz, niestety, błędów i ekstremalnego spięcia polskich reprezentantów.
»
...Argentyna! Brawo!
To było prawdziwe starcie gigantów i pomyśleć tylko, że to dopiero półfinał. W ostatnim meczu futbolu na Olimpiadzie w Pekinie zwycięzcy zmierzą się z Nigerią, która dzisiaj pokonała grającą w polskich strojach Belgię.
Cieszycie się z wyniku?
»
Kolejny złotem znaczony dzień Polski za nami. Dzięki Leszkowi Blanikowi, znowu roniłyśmy łzy wzruszenia wsłuchując się w melodię Mazurka Dąbrowskiego. Wprawdzie trudno się było naprawdę w tą patriotyczną, podniosłą atmosferę wczuć, słuchając przekleństw Leszka i wpatrując się w jego pewny siebie uśmieszek, ale dałyśmy radę. Ale wczoraj koncentrowałyśmy się nie tylko na zachowaniu powagi przy blanikowych wyczynach. Co jeszcze nas frapowało? Przeczytacie poniżej.
»
Kolejny dzień, który zapisze się w historii polskich sportów drużynowych. Zwycięstwo polskiej ekipy od piłki siatkowej po bardzo ciężkim spotkaniu, remis piłkarzy ręcznych z Francuzami. Ekstazy może nie ma, ale i tak czujemy zadowolenie. Tym bardziej, że dzięki drugiemu miejscu w grupie szczypiorniści nie zagrają z supersilną na tych Igrzyskach Danią. Tak czy owak więc - gratulujemy!
»
Ale za to jaki. Ile wody już upłynęło w rzece od czasu Euro, kiedy to ostatni raz widziałyśmy tych panów wespół na boisku. Oto galeria fotografii z meczu Superpucharu Hiszpanii pomiędzy klubem z Walencji a Realem Madryt, wygranym przez tych pierwszych, z Davidem Villą na czele, w stosunku 3:2.
»
No i stało się! To, na co liczyłyśmy i w co gorąco wierzyłyśmy, stało się faktem!. Leszek Blanik stanął na wysokości zadania, a zaraz stanie na najwyższym stopniu podium, by odebrać należny mu złoty medal. Brawo!
»
Dobry to był weekend dla Ciach i ciach, dla Polaków, dla sportu w ogóle. W szczególności, druga połowa tego dwudnia, czyli słoneczna wewnętrznym, niewidocznym gołym okiem blaskiem niedziela, okazała się szczególnie sprzyjająca polskim sukcesom. Jeśli w przypływie wakacyjnego szaleństwa olaliście Igrzyska i wyjechaliście sobie beztrosko nad morze na przykład, to nie dość, że pogoda pewnie nie do końca sprzyjała, to jeszcze ominął Was kawał widowiska na najwyższym poziomie. Co się przy okazji weekendu działo, przeczytacie poniżej.
»
Juhu! Mamy kolejne srebro! Właśnie wyprzedziliśmy Czechów w ogólnej klasyfikacji medalowej i teraz jesteśmy na 16. miejscu. Ufamy, że z każdą chwilą będzie jeszcze lepiej.
»
To było niesamowite. Najpierw srebro wioślarskiej czwórki wagi lekkiej, , potem złoto wioślarzy wagi ciężkiej, wreszcie brąz zapaśniczki w stylu klasycznym (-72 kg). Warto było obserwować te wiekopomne wydarzenia. I to jeszcze nie koniec dnia!
»
Jesteśmy przekonane, że słowo najczęściej pojawiające się w naszych tekstach (nie licząc tego oczywistego na "c") to emocje. PO tym odróżnicie kobiecy serwis sportowy od męskiego ( nie licząc miliona innych, bardziej nawet rzucających się w oczy różnic). I znów: ależ dziś było emocji! Jeśli tak dalej pójdzie, to umrzemy na atak serca zanim Pato zdąży zdobyć swój pierwszy tytuł olimpijski. Jednak nie nasze samopoczucie tu jest najważniejsze: co bowiem ma kluczową wagę dzisiejszego dnia to fantastyczne kolejne występy S&Sów. Szczypiorniści dość pewnie pokonali Chorwatów (27:24), natomiast siatkarze przegrali 0:3 (28:30, 19:25, 19:25). Czyli pół łyżeczki cukru, pół łyżeczki dziegciu. Nie narzekamy - mogło być gorzej.
»
Równo tydzień po rozpoczęciu startów na Olimpiadzie w Pekinie, Polakom udało się nareszcie stanąć na podium. I to aż dwukrotnie! Najpierw wariacko cieszyłyśmy się ze srebra drużyny szpadzistów, a gdy nasz brodaty kulomiot Tomasz Majewski zdobył złoty medal miałyśmy wrażenie, że dostałyśmy w prezencie kawałek nieba. Nareszcie mamy coś swojego i nie musimy udawać, że najbardziej zależy nam na wygranych włoskich zapaśników czy amerykańskich strzelców z pistoletu pneumatycznego (nie przeczymy jednak, że triumfy tych panów przyniosły nam sporo radości w ciężkich chwilach). Cóż, chyba jest coś w magii cyfry siedem. Co dokładnie? Zobaczycie poniżej.
»
Co za dzień! Po latach (no dobrze, dniach) posuchy dziś aż dwa medale dla Polaków! Dosłownie przed chwilą ten najcenniejszy - złoty - wywalczył nasz kulomiot Tomasz Majewski. Brawo Tomek!
»
Pod koniec tego tygodnia śmiało możemy już powiedzieć, że po długich pertraktacjach Frank Lampard zdecydował się jednak pozostać w Chelsea Londyn. Podpisał nowy pięcioletni kontrakt i z ochotą zadeklarował, że z przyjemnością dalej będzie zawodnikiem The Blues i o żadnych przenosinach do Mediolanu nie marzy. Podobno także Kuba Błaszczykowski może trafić do Liverpoolu. Podobno, bo o tej informacji Ciacha przeczytały w Super Expressie.
»
Po tygodniowym oczekiwaniu, nareszcie to, na co Ciacha i wszyscy chyba Polacy liczyli najbardziej: MEDAL DLA POLAKÓW!!! Brawo, chłopcy! Gratulujemy! Motyka, Zawrotniak, Andrzejuk, Wiercioch nowymi idolami młodzieży!
»
Kolejny dzień bez fajerwerków dla polskiej ekipy. Wokół działo się natomiast całkiem sporo. Te dwie myśli - niezbyt może odkrywcze, przyznajemy - są osią podsumowań, które przeczytacie poniżej. W oczekiwaniu dzisiejszych sukcesów (a zapowiada się całkiem nieźle), postanowiłyśmy być dziś wyjątkowo oszczędne w krytyce sportowców z naszego kraju.
»