Oraz ich kangury, ich Tima Cahilla i ich kolorowych kibiców. Żeby jednak nie było tak smutno - witamy klaty ghanijczyków w 1/8 finału. Oj, no dobra, cały ten artykuł jest tylko pretekstem do minifestiwalu nagich torsów. Tak, tak, potwierdzamy najgorsze stereotypy, że "tylko jedno nam w głowie".
Holandii nie poznajemy - ale wstrzymujemy się z krytyk± - jeżeli utratę słynnej pomarańczowej widowiskowo¶ci zrekompensuj± doj¶ciem do - co najmniej - półfinału, wybaczymy. Zwłascza, że słowo "widowiskowo¶ć" sponsorowało dzisiaj dwie inne drużyny: Kamerun i Danię. W międzyczasie Ghana zremisowała z Australi± ku rado¶ci Serbów, Nimców, a po czę¶ci i naszej.