Z archiwum H: problemy Pique z policją, pierwsza bramka Villi w Australii i pytania o przyszłość reprezentacji

Arisa
16.10.2014 13:16
Niespookojny tydzień w świecie La Furia Roja

Niespookojny tydzień w świecie La Furia Roja (kolaż by ciacha.net)

Nie dajcie się zwieść głównemu zdjęciu. To nie był spokojny tydzień w świecie La Furia Roja.

Dokładnie siedem dni temu donosiłyśmy o wieczornym meczu Hiszpanów ze Słowakami. Nie przypuszczałyśmy, że będzie to tak smutny dla naszych byczków wieczór. A zwłaszcza dla jednego.

Iker znów zagrał raczej jak Iker z finału Ligi Mistrzów albo mundialu w Brazylii niż jak Iker, jakiego znamy i podziwiamy od lat. Ten wpuszczony w 87. minucie gol przesądził o tym, że Hiszpanie przegrali ze Słowacją 1:2. Co się dzieje z La Furia Roja? Skład jest niby odmłodzony, potrzebuje czasu na zagranie i zrozumienie, ale... no właśnie nie bardzo wiemy, dokąd to wszystko zmierza. To odmłodzenie i tak oznacza przecież, że grają przede wszystkim zawodnicy, którzy wcześniej w kadrze byli, ale raczej jako rezerwowi. A może po prostu Hiszpania, którą znałyśmy i kochałyśmy była czymś tak wyjątkowym, że powtórzyć się tego nie da?

Po czwartkowej porażce na niedzielne spotkanie z Luksemburgiem trener Vincente del Bosque dokonał kilku zmian, w tym tej szczególnie ważnej: w bramce. Zamiast Ikera wystąpił David De Gea. Czy to rozwiązania na dłużej, czy tylko na jeden mecz z teoretycznie słabszym przeciwnikiem? Co dalej z Casillasem? Co Waszym zdaniem powinien zrobić trener, a co sam Iker?

Mnóstwo pytań, a żadnych odpowiedzi. Z Luksemburgiem Hiszpanie już wygrali, skończyło się na 4:0 i pierwszej bramce w kadrze Diego Costy. A my musimy też odnotować, że w obu spotkaniach gole strzelał już witany na naszych łamach Paco Alcacer.

[fot. www.facebook.com/pacoalcacerfans]

My jesteśmy na tak.

Tymczasem Iker wrzuca na swojego Facebooka takie zdjęcie:

[fot. www.facebook.com/Iker.Casillas]

I pisze, że miło spędził czas z kumplami z Mahou - tak, tymi od reklamy piwa.

Iker, pamiętaj: co za dużo, to niezdrowo:

(Nic nie mówcie, w tym tygodniu tego nagrania nie było).

To sprawdźmy jeszcze, co słychać u drugiego z hiszpańskich bramkarzy. David De Gea w dość klasyczny, ale w jego wykonaniu uroczy sposób podziękował za 2 mln fanów na Facebooku: klik.

A my zaczęłyśmy się zastanawiać, czy David jest hor or not. Wasze zdanie?

Średnie wyniki reprezentacji nie zachęcały najwidoczniej do wyciągania cyfrówek, bo jeśli chodzi o zdjęcia ze zgrupowania, to nie mamy Wam czego pokazać. Za to po powrocie do klubów:

Wczytywanie

Con mi hermano @_pedro17_ . Te sales fenómeno!! Un abrazo muy grande para tod@s!!!

Zobacz w Instagramie

 

Wczytywanie

Preparando el partido contra el Espanyol @atleticodemadrid @mariomandzukic

Zobacz w Instagramie

 

Wczytywanie

Nail polish & lipsticks. Starting too early... ?????? #allundercontrol

Zobacz w Instagramie

 

Treningi treningami, zakupy zakupami, ale niektórzy mieli jeszcze kilka innych obowiązków. Andres Iniesta otrzymał nagrodę "Golden Foot". To wyróżnienie dla piłkarza powyżej 28. roku życia, które doceniać ma nie tylko osiągnięcia zawodnika, ale także jego osobowość. Laureata za pośrednictwem strony internetowej wybierają kibice z całego świata. Co ważne nagrodę można otrzymać tylko raz. W tym roku tego zaszczytu dostąpił Andres.

Tak na galę do Monako podróżował:

Wczytywanie

De camino a Mónaco para la gala del Golden Foot!

Zobacz w Instagramie

 

A tak wyróżnienie odbierał:

Wczytywanie

Muchas gracias a todos por este premio... Golden Foot 2014!

Zobacz w Instagramie

 

Gratulujemy!

Dla Gerarda Pique nie był to tak dobry tydzień. Geri miał przygodę z policją. Wszystko wydarzyło się w nocy z wtorku na środę w Barcelonie. Brat piłkarza - Marc zaparkował auto w miejscu, które blokowało pas ruchu dla autobusów i taksówek, za co został przez funkcjonariuszy ukarany. Geriemu się to bardzo nie spodobało... Miał powiedzieć, że brzydzi się pracą policjantów i sugerować, że ci chcą go ukarać mandatem, bo nie mają pieniędzy, a on jest sławny. Miał również tenże mandat zgnieść i rzucić go na ziemię.

PiqueLa Vanguardia

Pique całą sytuację skomentował na Twitterze:

 

To, co powiedziałem, zostało podkręcone. W każdym razie przepraszam, popełniłem błąd i to się już więcej nie powtórzy.

 

No raczej, że się nie powtórzy, Geri. Nieładnie.

Żeby ukoić nasze nerwy, zajrzyjmy jeszcze do tych Hiszpanów, których z różnych powodów zabrakło w ostatnich meczach reprezentacji.

Nasze zapotrzebowanie na kącik młodego taty poza Czesiem zaspokaja też Isco:

[fot. www.facebook.com/iscoalarcon]

Nando w trampkach (!) chodzi sobie z rodziną po restauracjach:

Wczytywanie

#KabukiMadrid

Zobacz w Instagramie

Wczytywanie

#Repost from @oscar_mele
Kabuki ?? whit my family

Zobacz w Instagramie

 

Sergio Ramos leczy uraz prawej łydki, przez który musiał opuścić zgrupowanie kadry:

[fot. www.facebook.com/SergioRamosOficial]

Thiago Alcantara też ma kontuzję. Kolejną. Nabawił się jej na wczorajszym treningu. Jest poważnie, bo Hiszpana ma czekać operacja kolana i 3-4 miesiące rekonwalescencji. A już wracał do zdrowia po trwającej od marca przerwie, już spekulowano, że znajdzie się w składzie Bayernu na najbliższy ligowy mecz, już wrzucał zdjęcie butów po treningu...

A teraz:

Wczytywanie

#it#is#so#hard#again#hurt.... I hate my f***** knee ????????

Zobacz w Instagramie

 

Trzymamy kciuki! Będzie dobrze. Musi być.

Miało być ukojenie nerwów po przygodach Pique z policją, a jest o kontuzjach. Dobra, czas na Pana Idealnego. On zawsze łagodzi obyczaje.

 

Teraz możemy już spokojnie przenieść się do Australii, gdzie w barwach Melbourne City FC zadebiutował David Villa. I to zadebiutował z przytupem, bo strzelił gola:

A potem dziękował za wsparcie: klik.

Kochani Hiszpanie, na takie wieści czekamy!