Z archiwum H: wszystko schodzi na drugi plan, gdy bromans Lewego i Pana Idealnego przestaje być tylko naszym marzeniem

Arisa
23.10.2014 18:31
Lewy i Xabi - nowy bromans?

Lewy i Xabi - nowy bromans? (instagram.com/xabialonso14)

Tak, to się dzieje naprawdę! Mamy dowody!

Nie będziemy Was trzymać w niepewności, budować suspensu, zarzucać innymi informacjami. Byłoby to po prostu okrutne. Przechodzimy od razu do rzeczy:

Huge win! What a night!  Roma 1 - 7 Bayern #miasanmia

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Xabi Alonso (@xabialonso14) Wł. Paź 10, 2014 at 3:45 PDT

 

I co Wy na to? Pamiętacie wspólne zdjęcia z Oktoberfestu? Teraz zwycięski przytulas. TO NIE MOŻE BYĆ PRZYPADEK. Nas nie można tak łatwo oszukać.

Że w samolocie obok siebie nie siedzą?

Back to Munich??

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Xabi Alonso (@xabialonso14) Wł. Paź 10, 2014 at 3:52 PDT

 

Albo że Xabi dziwnie dwuznacznie uśmiecha się do Arjena Robbena?

Great win today and first goal in bundesliga! ?? #miasanmia

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Xabi Alonso (@xabialonso14) Wł. Paź 10, 2014 at 12:42 PDT

 

Phi, to zasłona dymna. Na pewno. Zresztą, to z Robbenem to się nie liczy, bo to pod wpływem radości z pierwszego gola w Bundeslidze. Niemniej, czekamy na rozwój sytuacji, ale czujemy, że:

Wiemy, że trudno przejść do porządku dziennego nad takim newsem, ale sprawdźmy, co słychać u innych Hiszpanów.

Milan Pique Mubarak chyba nie jest na razie wielkim fanem futbolu. Może woli być wokalistą?

Tres generacions a la gespa. (Pic by @pepmorata)

A photo posted by Gerard Piqué (@3gerardpique) on Oct 10, 2014 at 2:07pm PDT

 

A może wujek Iker weźmie go następnym razem na grzyby?

#boletus

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Iker Casillas (@ikercasillasoficial) Wł. Paź 10, 2014 at 4:28 PDT

 

Albo wujek Jordi pogra z nim w gry?

Tarde de relax con @davidpele22 @v.bermudez10 @davidalba09 . Abrazos para tod@s!!

Uma foto publicada por Jordi Alba (@jordialbaoficial) em Out 10, 2014 at 9:16 PDT

 

A może spodobają mu się buty wujka Koke?

 

Milan, masz naprawdę dużo możliwości, nie musisz być piłkarzem.

Chociaż, popatrz na nogi wujka Sergio. Chyba warto, co?

Doble sesión de trabajo con una ración de aductor en la slide para finalizar...????????...????????...

Film zamieszczony przez użytkownika Sergio Ramos (@sr4oficial) Wł. Paź 10, 2014 at 11:04 PDT

 

Sergio ostro trenuje, żeby wrócić do zdrowia po urazie. Jest nam przykro, że przydarzyła mu się kontuzja, ale to naprawdę ładny trening.

Tymczasem na Wyspach Brytyjskich Czesio lunchował sobie w niedzielę o, właśnie tak:

 

Świętował też urodziny Marii - córki Danielli:

The last one of the day #Mariasbirthday #loveyoumorethanyouwilleverknow ???? @mariataktouk ????

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Daniella Semaan (@4ladyd) Wł. Paź 10, 2014 at 1:13 PDT

 

Wierzcie mi, przejmując archiwum po red. Marinie bardzo chciałam trzymać wypracowany przez nią front nieznęcania się nad Daniellą. Ale tym razem basta. Muszę Was o to zapytać. Co ona zrobiła sobie z twarzą? Błagam o zamknięcie w Londynie wszystkich solariów tudzież wyrzucenie tego fluidu, pudru czy cokolwiek to jest. Błagam. To nie na moje nerwy.

Dobrze, ze jest Juan Mata, która potrafi uratować świat swoim poczuciem estetyki.

Man Utd Foundation. @manchesterunited @blinddaley

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Juan Mata (@juanmatagarcia) Wł. Paź 10, 2014 at 10:40 PDT

 

A może tak bromans na linii Juan Mata - Daley Blind?

Wiemy, że wszędzie szukamy tej miłości, ale na dworze robi się coraz zimniej, a dni coraz krótsze, więc tak jakoś, chcemy pocieszenia. A że jesteśmy racjonalistkami i wiemy, że Daley do nas nie przyjedzie (przynajmniej na razie), to przyjaźń z Juanem wydaje się najlepszym wyjściem. Co Wy na to?

Oczywiście obowiązkowo musimy jeszcze zajrzeć do Króla Biczfejsa. David Villa pisze, że spotyka się w Melbourne z ogromem miłości i opatruje ten komentarz takim oto zdjęciem:

[fot. www.facebook.com/DavidVillaJugador]

No David, czemu Ty się dziwisz? My też Cię kochamy, a przecież w polskim klubie nie grałeś i nie grasz.

Jeśli chodzi o piłkarską stronę obecności Davida w Australii, to ostatnio zagrał pierwszy mecz przed publicznością z Melbourne. Jego klub tylko zremisował z Newcastle Jets 1:1, nad czym nasz Villa oczywiście ubolewa:

 

Wczoraj okazało się do tego, że australijska przygoda może być krótsza niż zapowiadano, bo na początku listopada David musi wypełnić zobowiązania marketingowe i reklamowe w Nowym Jorku. Czy potem wróci jeszcze do Australii? Klubowi oczywiście bardzo na tym zależy. Nam też, bo czekamy na zdjęcia z kangurem.