Widziałyśmy Witusia! Czyli podsumowanie GP Rosji

Lilla My
13.10.2014 11:09
A A A
Członkowie zespołu Ferrari wspierają Julesa Bianchiego

Członkowie zespołu Ferrari wspierają Julesa Bianchiego (LASZLO BALOGH/REUTERS)

Jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, jechali, dojechali.

Nudno- Słodko-gorzki weekend za nami.

Rosja zadebiutowała w kalendarzu i chyba nie zostanie naszym ulubionym torem.

Zaczęło się od odpadnięcia Sebastiana Vettela w drugiej części kwalifikacji i był to chyba najbardziej dramatyczny moment całego weekendu.

To plus może jeszcze Kevin Magnussen ratujący się przed ścianą w trzecim treningu.

Potem zaś nastąpił sam wyścig.

Nowy piękny tor z gładziutkimi poboczami, jedną strefą DRS i nowiutkim asfaltem, z którego można by jeść, oznaczało jedno: zapomnijmy o wyprzedzaniu i pojedźmy na jeden pit stop.

Co więc można było zyskać, należało zyskać tuż po starcie, kiedy to wszyscy jak jeden mąż postanowili nagle udać się na wycieczkę poza tor.

GP Rosji

Jakiś zakręt? To przecież tylko jedna z opcji...

Wszyscy łącznie z Nico Rosbergiem, który (słusznie) uznał, że to jedyny moment na zaatakowanie startującego z pole position Lewisa Hamiltona, w związku z czym postanowił zastosować taktykę zasłony dymnej, którą widać było z kosmosu.

Hamilton, Rosberg, GP Rosji

W efekcie Rosberg znalazł się na sekundę przed Hamiltonem, ale został zmuszony do oddania pozycji. Zrobił też coś, co nie udało się nikomu innemu - zniszczył opony, przez co musiał zjechać zaraz do alei serwisowej, po czym znalazł się na końcu stawki, by dzielnie odrabiać straty.

52 okrążenia na jednym komplecie opon i ostatecznie drugie miejsce Niemca pokazują najlepiej jaki to był wyścig.

Fascynująco zatem nie było, ale mamy nadzieję, że Rosjanie z biegiem czasu jeszcze się nauczą, o co w tej F1 chodzi.

Cichymi bohaterami grand prix zostali Valtteri Bottas, który zajął trzecie miejsce oraz kierowcy McLarena - Jenson był czwarty a Kevin piąty.

Jedną z większych atrakcji wyścigu była wizyta Władimira Putina, który był pokazywany w telewizji częściej niż jakikolwiek kierowca.

Putin gif GP Rosji

A nie wygrał chyba tylko dlatego, że się na wyścig spóźnił.

Putin GP Rosji

Niemniej jednak wygrywający Lewis oznacza mistrzostwo świata konstruktorów dla Mercedesa, z którego Nico cieszy się tak, a po cichu pewnie i tak marzy mu się tytuł kierowców:

...oraz zwiększenie przewagi Hamiltona nad Rosbergiem do 17 punktów. Nadal się cieszysz Nico?

To co nam się w Rosji na pewno spodobało to gadżety to, że F1 pamięta o Julesie.

GP Rosji

GP Rosji

Marussia wystawiła tylko jeden bolid - drugi stał gotowy do jazdy w garażu Julesa.

Jules Bianchi, GP Rosji

Pusty bolid Julesa Bianchiego, GP Rosji 2014

Kierowcy pojechali z naklejkami z napisem "Wszyscy z Julesem".

Tous avec Jules, GP Rosji

O Francuzie pamiętali też przedstawiciele innych serii wyścigowych, np. GP2.

#ForzaJules, GP2

Drugim ważnym tematem była przyszłość Fernando Alonso. Hiszpan ujawnił, że nie będzie się w przyszłym roku ścigał bolidem z silnikiem Mercedesa...

...co znacznie ogranicza możliwości wyboru.

Fernando Alonso 2015

A że byliśmy w Rosji, więc po wyścigu przyszedł czas na imprezę.

impreza po GP Rosji 2014

Czy to znak, że dostaniemy wkrótce zdjęcia pijaniusieńkiego Jensona?

A Wituś stał pod podium i wszystko fotografował. Ależ będzie miał piękną pamiątkę z domowego wyścigu!

Zobacz więcej na temat: