Z ostatniej chwili

Manchester z Pucharem, Real miażdży, zemsta Bridge`a, powrót Ekstraklasy...

2010-03-01
A A A Drukuj

...i inne przypadki piłkarskiego weekendu w Europie w obrazkach kolorowych, ruchomych, pociągających, i w kilku prostych, różowych słowach.

 

 


Manchester z Pucharem

 

 

 

 

Po pierwsze, nie jest wcale prawdą, że Curling Cup nikogo nie obchodzi, Nas obchodzi i to bardzo. Obchodzi nas wszystko, co daje pretekst do oglądania ciach mokrych od szampana, uśmiechniętych i w głupkowatych nakryciach głowy:

 

 

 

 


 

 

 

 

 


 

 

 


Gratulujemy tym serdeczniej, że United obronił tytuł - co jest pierwszym takim wyczynem od dwudziestu lat. Ponadto zwycięskiego gola strzelił Wayne Rooney, co daje proroonejowskiej frakcji w naszej redakcji powody do zasłużonego triumfu. Pozwólcie, niech się dziewczyna nacieszy:

 

 

 

 

 

 

 

 

Zemsta Wayne'a Bridge'a

 

 

 

 

Nic tak nie rozgrzewa kibicowskich emocji jak mecz z podtekstami. W tym jednak meczu podtekstów było aż nadto. Pojedynek dwóch facetów, których połączyła najpierw serdeczna przyjaźń, a potem serdeczna dziewczyna, co jednak musiało skutkować końcem serdecznej przyjaźni, to za dużo nawet jak na ciachowe zamiłowanie do skomplikowanych intryg. Nielitościwa i ponura sprawiedliwość jednak zatriumfowała i Manchester City ze zdradzonym Waynem Bridgem w składzie pokonał Chelsea ze zdradzieckim Johnem Terrym. W wymiarze sportowym - 4:2, a w wymiarze osobistym - uścisk dłoni, którego nie było:

 

 

 

 

 

 

 

 

Real idzie jak burza...

 

 

 

 

 

 

 

 

Pokonując i masakrując wszystko co się rusza i nie rusza. Po zatopieniu huraganowym gradem goli Żółtej Łodzi Podwodnej przyszła pora na zbombardowanie urokliwej Kanaryjskiej Wyspy. CD Tenerife - Real Madryt 5:1. Strzelał Gonzalo Higuain, strzelał Kaka, Strzelał Raul, a także Cristiano Ronaldo, co prawda "tylko" z karnego.

 

 

 

 

 

 

 

 


Tym samym Real traci do Barcelony już tylko 2 punkty i coraz głośniej szepcze się o tym, że losy Wszechświata czyli mistrzostwa Hiszpanii rozstrzygną się wiosną na Santiago Bernabeu....

 

 

 


... a Barcelona nieco spokojniej

 

 

 

 

Jeśli Barcelona jest w kryzysie, to my też chcemy mieć takie kryzysy: pierwsze miejsce w tabeli, zwycięstwo za zwycięstwem i słoneczne perspektywy w Lidze Mistrzów. A jednak, coś jest na rzeczy, że wygraną 2:1 nad Malagą odbieramy jako "skromną" i lekko rozczarowywującą.... Nie mówiąc już o niedawnych wydarzeniach w Stuttgarcie... No cóż, może być tylko ciekawiej, a podobno losy Wszechświata rozstrzygną się.... patrz punkt wyżej.

 

 

 

 


 

 

 

 

 

Ciachobójczy pojedynek w Bundeslidze

 

 

 

 

Czyli pojedynek dwóch, najpiękniejszych naszym zdaniem zespołów - Bayernu i HSV. Rozdarte i pełne napięcia oczekiwałyśmy na wynik tego spotkania, na szczęście jednak obyło się bez pogromów, a litościwy Franck Ribery zaserwował Hamburczykom zaledwie jednego gola.

 

 

 

 

 

Ufff.... Najlepiej by było jakby chłopcy po prostu wybiegli na boisko i wdzięczyli się do nas przez 90 minut. Ze szczególnym wskazaniem na Mladena Petricia.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ekstraklasa powróciła!

 

 

 

 

I jak głosi pewna przedszkolna piosenka: "i po tym mozna od razu poznać, że wiosna jest tuż tuż" - tak drogie Panie, bo nie żadne pierwiosnki, przebiśniegi, bociany, czy złudne zwyżki temperatury, ale właśnie powrót naszej kochanej Ekstraklasy zwiastuje nadejście Nowych, Lepszych Czasów.

 

 

 

 

 

 

Ekstraklasa powróciła może i bez wielkiego huku i spektakularnych rozstrzygnięć, ale bardzo dobry mecz (dla fanek z Poznania) można było oglądać w Warszawie, a dwa gole zdobył Wasz ulubieniec - Robert Lewandowski, który prowadzi w klasyfikacji strzeleckiej z 11 bramkami. Wisła nieoczekiwanie, by nie rzec sensacyjnie przegrała z Bełchatowem, Legia nieoczekiwanie przegrywała z Cracovią, ale wzięła się w garść i wygrała, ale i tak najładniejszego gola kolejki - zdaniem ekspertów - strzelił ten pan.

 

 

 

 

A na zakończenie - bez większego związku przyczynowo - skutkowego, a li tylko dla uciechy estetycznej - dwaj panowie z brodą z Milanu, który znowu wygrywa - w tym tygodniu 3:1 z Atalantą:

 

 

 

 

 

 

 

 

rybka

 

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (36)

  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Noo! Real oby tak dalej . Machesterowi też życze powodzenia na nowej drodze bez Ronaldo : )

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    koniec ciacha, przegięłyście nie pisząc o kontuzji Aarona! moja myszka już was nie kliknie.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    kolejne zaleglosci sie robia ale final CC juz sie zaczal pobierac wiec obejrze sobie w niedalekiej przyszlosci :) Super ze wygralismy Antos sie spisal znakomicie szkoda czerwonej dla Vidy i kontuzji Owena ;/ Zagralismy swietny mecz i nalezalo sie zwyciestwo :) Tomek nie mial szans przy karnym ogladalam skrot pozniej i spisywal sie dobrze a z Benem to roznie by byc moglo rzutow karnych by nam pewnie nie oszczedzil...No i Chelsea pieknie przegrala z City jak Terry bedzie sie tak dalej spisywal to spadna na 3 miejsce w lidze hehe

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Mecz z AV Manchesteru cieszy podwójnie bo w tym sezonie z nimi nie udało się jeszcze wygrać. CC to najmniej ważny puchar, ale zawsze to duże wzmocnienie psychiczne dla piłkarzy. A duet Roo-Valencia powoli staje się znakiem firmowym. Jednak mnie się podobała też gra Berbatova... był jak nie on. Nie stał z wyciągniętą nogą w polu karnym tylko walczył. Mam nadzieje, że to zwiastun nowego otwarcia Berby w United. Szkoda Owena. Naprawdę ma pecha. Poza tym gdyby rozegrał cały mecz moglibyśmy oszczędzić Rooneya. A Michael na początku spotkania grał tak, że na pewno pokonałby w końcu Friedela po raz drugi. Chociaż, trzeba przyznać, że AV ma znakomitego bramkarza. Co do kuszczaka. Rozegrał przyzwoite spotkanie, ale nie miał trudnych sytuacji. Nie oszukujemy się i nie bądźmy przesadnie patriotyczne. Te strzały powinien wyciągnąć każdy przyzwoity bramkarz. Nadal fatalny na przedpolu, a jego wykopy to parodia. Przykro mi, ale United potrzebuje czegoś więcej. Dlatego wielką ulgę poczułam jak Edwin przedłużył swój kontrakt na przynajmniej rok. Mamy trochę czasu aby kogoś wyszukać i sprowadzić. Myślę, że po Edwinie nastąpi era nowego bramkarza. Może Nauer? Może Lloris? Ale na razie cieszmy się z VDS na bramce. W końcu to jeden z najlepszych bramkarzy świata.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A gdzie wspomnienie o Aaronie Ramsey?! Nie no, totalna porażka Dziewczyny.. ;/

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    iJoanna: taak, ja też współczuję Hargreavesowi :( Lata, które mogły być najlepsze w jego karierze zamiast na boisku, musiał spędzić w gabinatach lekarskich. Strasznie długo ciągnie się ta jego nieobecność, już jesienią wspominało się o jego powrocie, a tu z upływem kolejnych tygodni tylko przesuwano tę datę. Sama nie wiem, kiedy się go w końcu spodziewać z powrotem w składzie, ale najważniejsze, żeby się w pełni wyleczył i odnalazł optymalną formę. A co do bramkarzy... To fakt, kiedy na bramce stoi Tomek, czuję się o wiele spokojniejsza niż w przypadku Bena :D Pod nieobecność VDS obaj otrzymali szansę, żeby się pokazać w kilku spotkaniach pod rząd i to Polak prezentował się pewniej. Zasłużył sobie na pozycję drugiego bramkarza. Ciekawa jestem, co stanie się w przyszłości. Spodziewam się, że po odejściu van der Sara na emeryturę Manchester kupi nowego bramkarza, ale kto wie, może jednak to Tomkowi przypadnie bluza z numerem jeden? Życzę mu wszystkiego najlepszego w klubie i reprezentacji ;D I pozdrawiam ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Iv - dziewczyno czy ty się dobrze czujesz? Przykro mi Legia nie zostanie mistrzem, bo mistrzem zostanie Lech. Tyle w tym temacie, koniec kropka.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ManU 4ever ! <3

    W Chelsea nie ma Cecha to pokazali że grać bez niego nie umieją ! :DD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    właśnie, Pilar! Zgadzam się z Tobą w pełni! Mnie także dziwią takie komentarze. haha:D:D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    no właśnie Ramsey'owi złamano nogę : ( a poza tym Liverpool wygrał z Blackburn u siebie 2 : 1 ( gole : Gerard, Torres , a dla Black. z karnego, ale nie pamiętam kto )
    a co do Terry'ego to chyba kazdy zachowałby sie tak jak Bridge. Świetnie, że Real wygrał no i ma tylko 2 punkty do Barcy straty . Według mnie mają szansę na wygranie La Ligi ; ))

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A tak odbiegając od tematu, wtrącę małą dygresję: zastanawia mnie średnia wieku osób piszących komentarze.
    Jeżeli już ktos się decyduje napisać swoje przemyślenia, to niech one będą na temat (bo o ile się nie mylę to nie jest topic o ilości i rodzaju żelu nałogowo nakładanego przez pewnego piłkarskiego lalusia).
    Poza tym warto byłoby wiedzieć o czym się pisze, bo niektóre komenty obnażają niewiedzę i niedociągnięcia z zakresu podstawowej wiedzy piłkarskiej.
    Amen

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Intencją Shawcrossa na pewno nie było wyrządzenie krzywdy Ramsey`owi. Po całym zdarzeniu piłkarz miał łzy w oczach i w stanie emocjonalnej rozsypki opuścił murawę (podobno był tak roztrzęsiony, ze musiała go odebrać matka). W wypowiedziach pomeczowych kajał się i był świadomy, jaką krzywdę wyrządził młodemu chłopakowi (czasu nie cofnie, ale to ładny gest)
    Poza tym obaj piłkarze atakowali piłkę - doszło do zderzenia bezposredniego, które wiadomo jaki skutkiem się zakończyło. Myślę, ze przy takiej prędkości piłkarz Stoke nie był w stanie wychamować, a o kontuzji zadecydował czysty pech - równie dobrze to Ryan mógł się znaleźć na miejscu młodzika z Arsenalu.

    Co do Terry`ego i Bridge`a - nie dziwię się Wayne`owi - grał tyle lat w niebieskiej koszulce, John był jego kolega zarówno z boiska, jak i w życiu prywatnym, a wbił mu taki nóż w plecy. ładne zachowanie kibiców Chelsea, którzy zgotowali owacje powracającemu na "stare śmiecie" Bridge`owi - z całą pewnością to on czuł się zdecydowanie lepiej na boisku, co w znacznym stopniu wpłynęło na rezultat - zaliczył dobry występ (chociaż byłam za the Blues, bo City to główny rywal Liverpoolu w walce o Big4, ale spokojnie, wrócił Torres^^).
    Dalej trwam twardo przy moim stanowisku - lubie Johna i stanowi ważne ogniwo angielskiej reprezentacji, ale powinien zachować się honorowo i SAM zrezygnować z reprezentacji (zresztą, jeżeli będzie TAK grał na Mundialu, to niestety Anglicy daleko nie zajdą, popełnia ostatnio fundamentalne i karygodne błędy w obronie).
    Brawa dla Wayne`a - miał niemal 100%-ową okazję wskoczyć do wyjściowej XI repr. na skutek kontuzji A.Cole`a, a mimo to zrezygnował i pokazał, że jest prawdziwym facetem - brawo!

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Po pierwsze: jejku! Te czapeczki są boskie!! Mnie się tam zawsze okropnie podobały:P Bardzo dobrze, że pominęłyście owena:) Po drugie: Ja się Bridge'owi nie dziwię...ale Terry'ego i tak kocham:P Po trzecie: Jejku!!! Real radzi sobie świetnie. Cristiano jest wspaniały, jego karny też był wspaniały...były tam w ogóle jeszcze jakieś inne gole w tym meczu? :D Ja widziałam tylko tą nażelowaną czuprynę<33333333333333333333333333333333333333333333

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Lech nie zdobędzie mistrza, bo mistrzem zostanie Legia, a na drugim miejscu skończy Wisła. Lech niech się bije z Ruchem o miejsce trzecie. Wystarczy. :P Szkoda mi strasznie Ramseya, jego kariera dopiero zaczęła się rozwijać, a tu takie coś. :/ Mam nadzieję, że szybko wyzdrowieje. A ten piłkarz ze Stoke widać było, że nie zrobił tego umyślnie, bo nawet się rozpłakał, no ale następnym razem będzie wiedział, że tak brutalne wejście w nogi przeciwnika może się źle skończyć i trzeba się troszkę hamować. Ale wydarzeniem weekendu jak dla mnie jest i tak objęcie prowadzenia w Bundeslidze przez Bayern. :)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Manchester pokazał jak się wygrywa mam nadzieję że na tym się nie skończy i diabły wygrają jeszcze te dwa najwazniejsze puchary.A co do meczu Chelsea-City to moim zdaniem dobrze tak Terry'emu. Wayne ma prawo czuć się skrzywdzony.. Noi nareszczie ta Ekstraklasa oby Lechici grali tak juz do końca to moze być mistrz ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ventanilla: widzę, że możemy porozawiać, bo kibicujemy tej samej drużynie. ;D
    Anderson to dla nas duża stara, jeszcze Owen... Mnie w zespole strasznie brakuje Hargreavesa, ale nie liczę na to, że wróci w tym sezonie. Niech się wykuruje , biedaczysko i w następnym sezonie pokaże nam wszystkim. ;D
    Co do meczu z Villą to rzeczywiście było kilka sytuacji, których naprawdę szkoda, bo było blisko, nawet bardzo blisko. Ale ważne, że wygraliśmy, mamy puchar i to się liczy! :) No i jeszcze trzeba dodać, że Kuszczak w bramce jak zwykle nie zawiódł, bo bronił świetnie; pokazał klasę chlopak. SAF chyba nie powinien mieć wątpliwości, czy postawić na Fostera czy na Tomka. :))

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ciacha, poprawka: tym razem Rooney ograniczył się do jednego gola, a drugim strzelcem był Michael Owen. Bardzo się cieszę ze zdobycia Carling Cup przez United. Zawsze to przyjemniej kontynuować sezon ze świadomością posiadania już jednego trofeum ;D Mecz był ciekawy, Aston Villa to groźny przeciwnik i w meczach ligowych już dwa razy odebrała nam punkty. Ale była porażka, był remis, więc teraz nadszedł czas na zwycięstwo ;D Villa szybko zdobyła pierwszego gola, ale wierzyłam, że Manchester prędzej czy później wyrówna. Akcja, po której padł gol, bardzo mi się podobała, Berbatow świetnie odebrał piłkę przeciwnikowi, a Owen pewnie wykończył. Szkoda, że z powodu kontuzji musiał wcześniej opuścić boisko. Mam nadzieję, że to nic poważnego, podobnie w przypadku Rafaela. Valencia z Rooneyem coraz lepiej się rozumieją i zasługują na miano zabójczego duetu ;D Szkoda tych kilku sytuacji, kiedy było blisko do zdobycia gola (o ile się nie mylę mieli tak Park i Rooney), a jednak piłka trafiła w poprzeczkę. Ale nie mogę narzekać, przeciwnie, jestem bardzo, bardzo szczęśliwa ;D Trochę drażniły mnie te balony na boisku. Popieram ideę, ale czy to nie przeszkadzało zawodnikom w grze? W lidze rywalizacja wciąż jest otwarta, Chelsea gubi punkty równie często co Manchester, a i Arsenalu nie można skreślać. Mam nadzieję, że koniec końców mistrzostwo powędruje do mojej ukochanej drużyny, ale wszystko okaże się w przeciągu kilku następnych tygodni. Żal mi tylko Andersona, który w niedawnym meczu ligowym, kiedy wreszcie otrzymał szansę, po kilkunastu minutach nabawił się kontuzji, która najprawdopodobniej wyłączy go z gry do końca sezonu ;/ W każdym razie... Glory! <3

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Nie ma ani słowa o tragedii Aarona Ramseya- Czemu?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Radość wśród narodu ;D... Trzy małe gole, a cieszą xD. Szkoda tylko że się Lechici nie zastosowali do rady Wilka i nie rzucili koszulek w trybuny ;D...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ciacha, wypatrzyłam błąd. Rooney nie zdobył dwóch goli, lecz jeden. Pierwszego gola dla United (12') zdobył Owen. Natomiast drugiego zdobył Rooney (74'). Gola dla Aston Villi w 5 minucie zdobył Milner.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Oj, Terry... no ale niech Wayne lepiej pomyśli co za babę sobie wziął, co z niejednym już spała..chyba nie oczekiwał, że nagle zrobi się z niej cnotka. I bez przesady z tą przyjaźnią, przecież wiadomo, że John to tylko z Frankiem:)) i przecież wiadomo jacy są faceci.. Za to Real z boskim Ikerkiem, bosko wygrywa XD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    REAL...cudowny mecz...oby tak dalej:)) wygrywajcie chłopaki:P

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Właśnie...;) To był Ramsey... Ma złamaną nogę w dwóch miejscach.. Ehh..;/ No ale Shawcross schodził z boiska ze łzami w oczach, nie przypuszczam, żeby zrobił to na pokaz... Przechodząc do spraw nieco przyjemniejszych... Szkoda mi było Terry'ego jak Bridge nie podał mu ręki ale cóż;) Kolejne zwycięstwo Barcelony cieszy choć spodziewałam się lepszego meczu no ale gole Messiego i Pedro były ciachowej urody;) Szkoda tylko, że sędzia nie uznał gola Zlatana, nie wiem czemu;( No i Pep pokazał pazurki - Moi piłkarze okazują ci szacunek, nie ubliżają ci, dlatego powinieneś zachowywać się porządnie w stosunku do nich, to tyle a teraz możesz iść i to wszystko zapisać w protokole - tak powiedział Guardiola do sędziego, zarejestrowały to mikrofony ;D Wygrana Realu spłynęła po mnie jak woda po kaczce;D No i Kolejorz...;D Myślę, że jeśli wykorzysta potknięcie rywali to stać go na mistrza. Kriwiec może nie błyszczał, ale to był jego pierwszy mecz w Ekstraklasie, daje mu rozgrzeszenie, jego przyjście ożywiło trochę Stilicia. Dwa gole Lewego wprawiły mnie w euforię;) Brawo;* Czekać na następną kolejkę...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Lady the Red -> Ramsey'owi a nie Rosickiemu. Poza tym Shawcross nie zrobił tego specjalnie. Widać było po nim, że nie chciał. Przynajmniej okazał odrobinę skruchy.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Barca , czyli czysta rutyna ;] Manchesterowi szczerze gratuluję ;] Są zdecydowanie najlepsi na wyspach moim zdaniem.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Lech;);***********

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Rooneyyy. <33333

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    W końcu Ekstraklasa:) Już się stęskniłam za tą polską kopaniną i boiskami ^^ Brawo Lech! W każdym meczu tak grajcie, to wróże nam Mistrza;pp

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    @Lady The Red.. a nie przypadkiem Aaronowi Ramseyowi ?
    tak czy inaczej tego rodzaju kontuzja to koszmar :/
    mialam ogladac mecz HSV i Chelsea z MC tez ale zycie zweryfikowalo moje plany a jedni i drudzy i tak przegrali -_-
    Real jak widze dalej masakruje ...juz ostrze sobie zeby na ligomistrzowy pojedynek z Lyonem i el clasico z Barca. beda piekne mecze, nie moze byc inaczej.
    a to ekstraklasowe zdjecie mnie totalnie sponiewieralo :))) majstersztyk . :D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    wiecie czy może będzie transmitowany mecz towarzyski Hiszpania- Francja? jak tak to na jakim kanale?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    niee żadeen idiotaa !

    To niee było specjalniee, tylko czystyy przypadeek.
    Żal mi waas, bo równiee dobrzee Ramseey mógł tamtemu "idiocie" złamać nogę i coo teeż byyś napisałaa ,że idiotaa ?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Mistrz jest nasz w tym roku! Kolejorz ! xD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ramsey'owi, a nie Roscickiemu

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ej, nie napisałyście że jakiś idiota ze Stoke złamał nogę Rosickiemu... i myślałam że będzie zdjęcie przytulających się Drogby i Lampsa po pierwszym golu tego drugiego a tu nic;( A to zdj z ekstraklasy boskie;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Aj, zasłużył sobie Terry...w dodatku przegrali...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX