Wiemy, że mamy wiosnę, i to naprawdę niezłą, i że był to nasz naczelny argument, kiedy trzy ndi temu tłumaczyłyśmy, dlaczego na ciacho dnia wybrałyśmy akurat Granta. Ale kiedy zobaczyłyśmy zdjęcie Kipa, nie mogłyśmy się powstrzymać, żeby ich Wam nie pokazać. Zresztą przy wyborze ciacha dnia nie obowiązują żadne reguły. Przecież taki chłopak jak Carpenter może rozgrzać chyba każdą dziewczynę niezlaeżnie od pory roku? Nawet, jeśli z zasady jest ona zagorzałą zwolenniczką tylko i wyłącznie sportów letnich.
Od razu też odpieramy kolejny zarzut. Wiemy, że Kip ma na sobie kombinezon, który skrzętnie ukrywa wszystkie jego wdzięki, ale nie martwcie się. Mamy foty, które Wam to zrekompensują. Takie jak choćby ta.
Czy ta:
Facet nam się podoba. Nie przeszkadza nam nawet to, że uprawia dyscyplinę, której chyba jeszcze w życiu na oczy nie widziałyśmy (a jeśli już to przypadkiem). Poza tym to już chyba ostatni moment, żeby przedstawiciel sportów zimowych znalazł na ciachach swoje pięć minut. Tylko patrzeć jak nasze myśli zdominują panowie na co dzień kopiący piłkę, biegający po bieżniach, skaczący o tyczce, pływający w basenie czy machający rakietami... Chociaż nie, CI ostatni dominują przez 12 miesięcy w roku, niezależnie od pogody, ogólnie panujących nastrojów i ogólnej mody. Zawsze są na topie. Pod wpływem tego jakże miłego widoku dowiedziałyśmy się nawet, że Kip specjalizuje się w dystansach sprinterskich a sześć lat temu na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City wywalczył nawet brązowy medal. (Gwoli ścisłości - na dystansie 500 m).