Choć wczorajszy dzień upłynął nam pod znakiem zwycięstw polskich reprezentantów płci męskiej w sportach drużynowych (jeszcze raz pokłony dla S&S, czyli siatkarzy i szczypiornistów), to jednak nie pozostałyśmy ślepe na fakt, że w różnych dyscyplinach wystąpiło również wiele przepysznych ciach. Jako że wierzymy w sukcesy naszych wielkich (dosłownie i w przenośni) chłopców w dalszych fazach rozgrywek, tytuły "ciacha dnia" rezerwujemy im na później, a dziś zajmujemy się kimś innym. Wczoraj urzekł nas bowiem uśmiech i dziecięca radość złotego szpadzisty, Włocha Matteo Tagliariola.


























