03.12.200810:55

Ciacho odzyskane - Marco Borriello

GETTY IMAGES/Denis Doyle

Nasi ulubieni piłkarze (jak również tenisiści, łyżwiarze, kierowcy Formuły 1 etc...) poza tym, że są utalentowani, charyzmatyczni, przystojni, ładnie ubrani, bogaci, sławni mają zazwyczaj jedną okropną przypadłość. Przypadłość tak - jak każda porządna jednostka chorobowa - określana jest międzynarodowym skrótem WAG i spędza nam sen z powiek. Gdy taka choroba dopadnie sportowca trudno cokolwiek zrobić, często bowiem kończy się to w szpitalu przed ołtarzem. (Dlatego Ciacha wiedzą, że lepiej zapobiegać niż leczyć).

 

 

Czasem jednak zdarzają się cuda i nagłe ozdrowienia i wtedy przez krótką chwilę możemy karmić się marzeniami i konstruować skomplikowane scenariusze podboju serc naszych idoli. I właśnie taka szansa chyba się nadarza, bowiem jeden z najgorętszych piłkarzy Serie A zdaje się być na progu wolności. I chociaż wiemy, że bardzo brzydko jest cieszyć się z cudzego nieszczęścia to my przecież na uwadze mamy tylko większe szczęście. Jego i nasze. Mowa o napastniku AC Milan Marco Borriello, którego związek z argentyńską - tak, zgadłyście - modelką Belen Rodriguez wisi na włosku. A wszystko z powodu... reality show i przygody prawie w stylu Ronaldo.

 

Jeszcze do niedawna para była bardzo szczęśliwa, ale Belen, którą dobrze znają już koledzy zza miedzy postanowiła wziąć udział we włoskim reality show Isola dei famosi (Wyspa sławnych). Wśród owych sławnych był m.in. były mąż Ivany Trump Rossano Rubicondi, z którym rzekomo argentyńska piękność miała mieć romans. Tak przynajmniej utrzymuje inna uczestniczka (uczestnik?) programu - niejaka Vladimir Luxuria (postać to skądinąd barwna i nieco kontrowersyjna). Utrzymuje ona jakoby Argentynka miała uprawiać seks z Rubicondim. Gdy pogłoski dotarły do biednego Marco ten wpadł w oczywistą furię i zostawił Belen klucze do mediolańskiego mieszkania (ma chłopak gest, ech...). Ona oświadczyła, iż miała lepsze mniemanie o jego inteligencji, i jak on może dawać wiarę tak nikczemnym pogłoskom, i że z Rubicondim to tylko przyjacielskie uściski były.

 

Przyjacielskie, nie przyjacielskie Ciacha stają murem za biednym Marco, który zresztą już miał przez swoją wybrankę problemy. Jesteśmy gotowe zaciągnąć przy smutnym napastniku honorową wartę w czynie społecznym, jak również zaoferować pomoc psychologiczną odbudowującą wiarę w szlachetność rodzaju żeńskiego. I tylko te klucze do tego mieszkania... no po co jej samej takie wielkie mieszkanie, Marco?

 

rybka

Dodaj swój komentarz:
Twój Pseudonim:
Twój Komentarz:
Komentarze:
03.12.08, 11:30
TEST IQ
Czy wiesz że IQ Nicole Kidman oszacowano na 132, Shakiry na 140, Sharon Stone na 154, Przemka Salety na 102 a Dody na 156. A ty wiesz jakie masz IQ. Na poziomie Sharon Stone czy może Przemka Salety. Nie wiesz? Sprawdź się : www.iqtest24.pl
04.12.08, 19:01
Sandra
mmmmmmmmmm fajniutki :) i trzeba go jakos pocieszyc. zglaszam sie na ochotniczke :D
05.12.08, 21:14
coffee.
szkoda mi go, ale prawda jest bolesna: powinien w końcu wyleczyć tę kontuzję i zacząć strzelać gole, bo Milan bardzo tego teraz potrzebuje. właściwie gramy antyfutbol i to trzeba zmienić. generalnie uważam, że trener jest do wymiany i tyle, bo chociaż facet bardzo wiele dla klubu zrobił i tak dalej, to jednak nie ma już pomysłu na grę zespołu. Marco powinien być równie skuteczny jak w Genoi, a tymczasem jest dokładnie odwrotnie. mam nadzieję że się wyleczy i zacznie strzelać gole, bo pięknymi oczami nie można wygrać meczu. trzymam kciuki... no i oczywiście też staję za MB murem ;]
G.pl