Nemanja Vidić o kolegach

18.05.2009 16:31
A A A

Fot. Max Rossi REUTERS

Nie oszukując siebie ani Was, powiemy głośno i otwarcie - bardziej niż treść przekazu najczęściej interesuje nas jego opakowanie. Tym razem w postaci najbardziej docenionego przez fanów i przez innych graczy "Czerwonych Diabłów", zabójczo przystojnego Serba - Nemanji Vidicia.

 

 

Nie jest tak, że nigdy nie dostrzegałyśmy tych idealnych ust i równiutkich zębów, a uśmiech robotycznie ujmującego obrońcy od dawna przyprawiał nas o drżenie. Cechy te połączone jednak z nutką inteligencji (tylko nutką, bo jak sam przyznaje w filmie Vidić, w futbolu intelekt to nie jest wymóg konieczny), totalnym luzem "po godzinach" i rozbawionym błyskiem w oczach stanowią absolutnie wyśmienity kąsek, który zadowoli nawet najgłodniejszego łasucha. Tudzież łasuszkę raczej.

 

 

 

 

Słodkości.

 

W tym momencie, z braku dostępu do tak zwanych "sznurków", którymi mogłybyśmy pociągnąć w tej sprawie, zwracamy się z otwartym apelem do menadżera naszego serbskiego przystojniaka: czy aby na pewno Nemanja nie chciałby wypowiadać się częściej i bardziej nawet rozwlekle, choćby i o rzeczonym uwielbieniu do Rio Ferdinanda, najlepiej na łamach Ciach,  w ramach cyklu kameralnych wywiadów dla najbardziej różowych redaktorek w Polsce? Wieczna sława, szacunek i uwielbienie tłumów gwarantowane.

 

olalla

Zobacz więcej na temat: