Gdzie ci mężczyźni

Sportowy alfabet Mariusza Wlazłego: od A do Z

15.10.2009
A A A Drukuj
Mariusz Wlazły Fot. Rados´aw J-/wiak / AG
  • Podczas spotkania z fanami w redakcji Gazety Wyborczej w Łodzi
  • Mariusz Wlazły w Com Com Zone
  • Mariusz Wlazły

Bo chyba nie tylko my umierałyśmy z ciekawości, co kryje się pod tym uroczym, pastelowym sweterkiem. I wcale nie chodzi nam o takie widoki, do jakich na naszym portalu przywykłyście. Niestety.

 

 

Absurdalne plotki. Mariusz kilkanaście miesięcy temu nieźle się zdziwił, kiedy śledząc jedno z forów internetowych na swój temat, niespodziewanie dowiedział się, że jest ojcem ślicznej córeczki Madzi, ważącej 3100 gramów i mierzącej 51 centymetrów. Czego to ludzie nie wymyślą...i żeby to chociaż miało jakiś związek z jego ciachowatością.

 

Bobas. 13 stycznia 2009 roku po raz pierwszy został ojciec - żona Paulina urodziła mu ślicznego synka, Arkadiusza. Oby urodę oraz talent odziedziczył zarówno po tatusiu, jak i tym, po którym odziedziczył swoje imię.  

 

Cel życiowy, naszym skromnym zdaniem i zapewne większości z Was, został już przez Wlazłego osiągnięty. Dlaczego ? Bo w tej rubryce napisał: "zostać na długo zapamiętanym przez społeczeństwo". Ha, chyba nie wątpisz Mariuszu, że kiedykolwiek uda nam się zapomnieć twój przesłodki, przeuroczy uśmiech?

 

Droga do siatkówki. Gdyby nie szczęśliwy zbieg okoliczności, mógłby być dzisiaj drugim Michaelem Phelpsem. W wieku niespełna 11 lat regularnie ćwiczył pływanie, jednak na jednym z treningów siatkówki musiał zastąpić nieobecnego kolegę. Tak mu się to odbijanie spodobało, że na parkiecie został do dziś. Drogi tajemniczy kolego, jeśli to czytasz, wiedz, że co najmniej kilkaset tysięcy kobiet w Polsce jest ci za to ogrooomnie wdzięczne.

 

Emo. Bo fryzura jaka jest, każdy widzi.  

 



Fotografia, jedna z jego większych pasji. W każdej, z nie tak znowu licznych, wolnych chwil, bierze aparat do reki i pstryka fotki, tak, że do dziś uzbierała się z tego niezła kolekcja zdjęć. Hm...chętnie byśmy ją obejrzały.

 

Gry komputerowe. Bo faceci, to faceci, każdy z nich lubi się w nie bawić. Nie inaczej jest z jednym z najprzystojniejszych i najzdolniejszych polskich siatkarzy. Mario jest prywatnie oddanym fanem ''Maxa Payne'a''. jeśli nie wiecie, to nie chcecie wiedzieć, co to za gra.  

 

Hobby, czyli... odpoczynek. Sam zabójczo szczerze przyznaje. że po treningu kiedy ma czas tylko dla siebie, od razu kładzie się do łóżka i odpoczywa. Bo kocha spaaaać. Nie ma się zresztą co dziwić, dziewczęta, my osobiście po rozegraniu jednego takiego meczu, jakich Mariusz rozgrywa mnóstwo co chwilę, nie wstałybyśmy z łóżka przez następne kilka lat.  

 

Interesujące ujęcie. Bo co dwie gołe klaty, to nie jedna.  

 

 

 

Panią na drugim planie pozwolimy sobie z premedytacją zignorować.

 

Jedzenie. Jego żona nie ma z nim najgorzej, gdyż zaspokoić jego kulinarne potrzeby wcale nie jest znowu tak trudno, a wręcz przeciwnie. Na idealny posiłek Wlazłego składają się: kurczak oraz...szklanka soku pomarańczowego.  

 

Królik. Mariusz w swoim mieszkaniu Bełchatowie skrywa przeurocze zwierzątko - maleńką, długowłosą królicę miniaturkę, o bliżej nie znanym nam imieniu. Podobno jest śliczna, choć i tak urodę swojego właściciela będzie jej trudno przebić.

 

Literatura. Tutaj jest, prawie że siatkarskim odpowiednikiem Wayne'a Rooney, bo choć więcej niż jedną książkę w swoim życiu przeczytał, to dziś już nie jest to raczej jego ulubiony sposób spędzania wolnego czasu, a nawet więcej - unika ich jak ognia, niezgrabnie tłumacząc się szkolną traumą. Ale zapewne po tytuł "Ciacha. Historia prawdziwa" nie zawahałby się sięgnąć.

 

Motto. Nieco buńczucznie brzmiące, ale za to jak pasujące do całego życiorysu Mariusza - " Co nas nie zabije, to nas wzmocni". I jak idealnie pasuje do nieszczęsnej kontuzji sprzed TYCH Mistrzostw Europy.  

 

 

Niegrzeczne fanki. Bo choć zaznacza, że w większości zdarzają się te uprzejme i miłe, to często trafia też na mniej grzeczne. Kiedy biedny Mariuszek jest zmuszony pędzić do czekających na niego kolegów i przeprasza swoje wielbicielki, że musi zaprzestać rozdawania autografów oraz pozowania do zdjęć, oddane wyznawczynie wydają się niezbyt zadowolone i rzucają przykre uwagi o nieprzyjemnej treści, między innymi, że ''jest chamem i gwiazdorem'', a tych ostrzejszych osobiście sam woli nie cytować. No, drogie Panie, mamy nadzieję, że to Was nie dotyczy, inaczej byśmy się pogniewały.  

 

Osobowość. Szampon to trudny charakterek. Jest bardzo, bardzo, bardzo uparty, więc jak się na coś uweźmie, to nie ma rady. No i ambitny (choć, jak sam przyznaj,e często mu to w życiu przeszkadza) oraz pracowity (ale gdzieżby zaszedł w sporcie bez tych cech?). Co więcej, jest to wesoły (trudno nie zauważyć - ileż dystansu do siebie wymagał słynny już, kolorowy sweterek w serek?), sympatyczny i pogodny chłopak (bo jakżeby mu się bez tego udało zostać ulubieńcem Ciach?).

 

Powody do śmiechu. Ich najczęściej dostarczają mu występy kabaretów (które uwielbia), niektóre sytuacje w Polsce i...żarty kolegów z drużyny. Hej! Kogoś tu pominięto! A my i nasze cięte riposty oraz prześmieszne, błyskotliwe dowcipy?  

 

Rytuał przedmeczowy. Zawsze, ale to zawsze, przed każdym spotkaniem bez wyjątku, robi sobie przynajmniej dwugodzinną drzemkę, by zregenerować siły, później bierze prysznic, pije kawę na przebudzenie, przegląda najnowsze teksty na ciacha.net i jest gotowy oraz naładowany energią na czekający go mecz.

 

Szampon. Słynna ksywka i słynna historia ze słynnymi szamponami w roli głównej. Kiedy był jeszcze młody i beztroski, czyli na obozie z drużyną 18-latków, Mario wypowiedział głośno pewne, w zamierzeniu żartobliwe, słowa.  Miał jednak pecha, bo koledzy wzięli ową deklarację całkiem serio i natychmiastowo kazali mu przejść od słów do czynów. Jeśli więc powiedział "a", musiał powiedzieć "b" - zacisnąć zęby i ów szampon wypić, bo takie właśnie wyzwanie postawił sobie Wlazły, a potem musiał je wykonać. Piękna, wzruszająca historia, choć mimo wszystko idąc z duchem czasu, powinnyśmy ochrzcić go "Sweterkiem". Nie pytajcie dlaczego.  

 

Towarzyszka życia - Paulina Drewicz. Zanim 17 czerwca 2006 biorąc ślub doprowadzili wspólnie do zbiorowej rozpaczy przedstawicielki płci pięknej na całym globie, byli parą już od kilku lat. Najprawdopodobniej połączyła ich wspólna pasja - Paulina również jest siatkarką, a przez dłuższy czas wspólnie występowali w Skrze Bełchatów. W szczegóły tej znajomości jednak nie będziemy się zagłębiać, nie lubimy zbytnio łamać serca sobie i naszym kochanym Czytelniczkom.  

 

 

Ulubiona muzyka. Choć to zależy od nastoju, to najczęściej zalicza do niej hip hop, rock i pop. Ha, to się nazywa rozbieżność. Zaś jeśli chodzi o konkretnego wykonawcę, jest ogromnym fanem 50 Centa.  

 

Wakacje. Gdzie? Najlepiej w Międzyzdrojach ("ciche miejsce, idealne na wakacyjny relaks"), bądź Zakopanem (lubi chodzić po górach). Z kim? ''Z ukochaną rodzinką'' w komplecie. Oczywista oczywistość, nawet te najbardziej optymistyczne z nas nie spodziewały się odpowiedzi: ''Z redakcją Ciach i innymi ciachami''.

 

Złość. Na szczęście u Wlazłego nie powodują jej ani natarczywe fanki, ani nadmiar koloru różowego, ale, jak to często w wypadku wielkich talentów sportowych i nie tylko bywa, do szału doprowadza go zwykła ludzka niemoc. Lubi sobie wtedy porządnie krzyknąć i przekląć. Z nami możesz przestać się kontrolować, Mariusz.

 

Marina

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (98)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Suuper artykuł! Mariusz!:>

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Mariusz pieknie grasz na boisku siatkarskim oraz ładne masz swoje fotki.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szmponetka muszę z tobą porozmawieć

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    aa ja też mam takie samo pytanie jak pati<33 plllisss powiedz...inaczej cię też porwiemy i pójdziemy z tobą w krzaki....HEHHEHE..nie no żartuje ale bardzo cię proszę!!:)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A ty szamponetka na jakiej ulicy mieszka Mariusz Wlazły???? <3

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    spoko gośc pozdro

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szczeże to nieprzepadamy za nim ale w ostayeczności może być

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    To ma cholernie dużą rozbieżność chłopak :)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Oki he tylko pytam co to za osiedle?? :)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Szmponetka mieszka w Bełchatowie na osiedlu z Mariuszemm xd

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A na jakim osiedlu mieszkacie w tym Bełchatowie?? he Tak się składa że mam rodzinkę w Bełchatowie ;) ha jeszcze się okaże że są sąsiadami haha :)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    to super ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ja znam adres pol sukcesu, mniej wiecej wiem gdzie sypialnia kuchnia itp -> damy radę

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    hehehe no to już :D tylko jaka tu objąć taktykę haha xD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    mój kolega powiedzial ze teraz spokojnie mozemy sprzatnac zone i dziecko xd haha

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    i to jak dobrze ;P fajnie że juz wrócił ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    GRA !!!! dobrze zaczyna ;))

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    gra ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    dowiemy sie jutro, bo jutro mecz. a i dzis jak szlam do szkoly- mijalam pauline xd

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    nie wiemm ;/

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    czy ktos wie czy MAriusz bedzie w Katarze jutro? bo go nie widzialam i mam wrazenie ze wrocil do gry. ??/

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    zmieścimy się ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    pomyslmy, ja on zona dzieciak + TY :D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    hehe ;d a znajdzie się jeszcze jedno wolne miejsce ?? ;P

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ja musze sie wkoncu na jakis wybrac osobiscie ;D moze poprosze Mariusza o transport xD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ostatno jakoś nie ;/

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    nie ogladalas mecza?:)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    tak ? to fajnie że ściął włosy bo lepiej wdł mnie lepiej wygląda w krótkich ;P

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    teraz PlusLiga więc nie widze go za czesto ;P dzis widzialam go w telewizji i patrzcie-scial wlosy, i ja tego nie widziałam ;O

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    hm.. ale popatrz na to z innej strony i tak masz szczęście że możesz Go widzieć a
    nie tak ja inni ;(

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    kto wie, moze gdybym urodzila się 4 lata prędzej byłby mój ;(

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ojj..nie smutaj <pocieszacz> ;P

  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość

    0

    hm.. nie zaszkodzi spróbować ;P jeśli widzisz go często a mieszkacie na tym samym osiedlu to wypada powiedzieć i jak powiesz mu jeden raz to póżniej juz będzie z górki ;) ale jak chcesz (też bym sie wstydziła <zawstydzony> ) ;]

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    nieee ;P troche mi wstyd ale jak nagle mam mu zaczac mowic dzien dobry? :|

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    tak? ale jak Ty nic a nic do niego ? nawet dzień dobry czy coś ?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    nie gadam z nim, ale moja 5 letnia siostra czesto do nich łazi xd

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    też chciałabym popatrzeć ;P fajnie tej Paulinie że ma takiego męża hm..
    a Ty rozmawiasz z Mariuszem czy zansz Go tylko tak z widzenia? ;>

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ja chce widziec codziennie Kurka ;D bo wolny, a Mariusz to swiety malzonek. Wiem ze mi zazdroszczą, niektore kolesiowy przychodzily do mnie by przez okno patrzec na jego dom ^^ ;/

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szamponetka --> ja bardzo chętnie ! ;P wiesz ile dziewczyn Ci zazdrości ??

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    na zamianę- ktoś zamieni się ze mną domami bo ja go widuję praktycznie codziennie, no może dziś nie ;D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    informacje, gdzieś tak z przed 3 lat, więc się nie postarałyście. ;] proszę Was, jak macie zamiar pisać artykuł to się bardziej przyłóżcie. głównie chodzi mi o siatkówkę. ; ))

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szamponetka --> na jaką zmianę ??

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    szukam osoby na zamiane ! :D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    EMO!?
    No bez przesady ;/
    Ładnie mu w tych dłuższych włoskach i to nie ma żadnego związku z emo! ;/

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX