Skomentuj:
Komentarze (435)
-
boże bartus to bartus tamto...
obiecał ze będzie odwiedzał.....oby...
jezu moim marzeniem jest go spotkać i chociaż zeby wiedział ze taki ktos jak moja skromna osubka wogóle jest na tym swiecie......
ale to marzenie które nigdy sie nie spełni ;(;(;(;
ubolewam nad ym całe dnie..a nawet lata
ciąle oglądam wywiaty filmiki..... moge tylkoo to ;(....................
nie bede pisała że go kocham bo to jest bez sensu....tak sie nie mówi bo .....tak głupio to brzmi bo kazda fanka go KOCHA
ale...i głos ma taki....aż serce boli.......
oby sie chociaz jeszcze troche nie żenił ;* -
Ja tam nie bede się rozpisywała bo zajmnie mni to dłuzo czasu,Inne fanki pisza tyle ale ja jednym słowem jesteś cool:))
-
Oj Bartosz , mysle ze nie jedna dziewczyna umilila by mu ten dzien Walentynkowy ;)
Nie rozumiem taki przystojniak a samotny !! -
Bartosz jesteś najspanialszym ciachem i fajnym siatakrzem
-
nie lubie Kurka ale musze przyznać że ten wywiad mnie rozbawił xD
-
Bartek jest zajebisty!
red: Ulubiona potrawa?
Bartek: Proszę?! :O
Padam! Hahahah
Bartek jestes znakomity! -
a ja z Bartusiem spędziłam walentynkową noc było bosko :)
-
I tym oto akcentem definitywnie żegnamy się z ciachami. Będziemy tu wpadać, ale bardziej w celu zainspirowania się niż jakimkolwiek innym. Teraz przyjdzie nam zadbać o nasze własne dziecię. Sobie i koleżankom życzę powodzenia.
-
Dzięki za założenie bloga ;)
-
Ryzyko jest, że wejdą tu jakieś słitaśne fanki Bartosza Kurka, więc nie można czuć się bezpiecznie. Ale rzeczywiście, na tym meczu ZAKSA- AZS największą furorę wzbudził siedzący sobie spokojnie na trybunach, żujący gumę Bartek. Taki vip to ma dobrze na meczach, może wejść w każdej chwili i jakie dobre miejsce ma do siedzenia. Szkoda tylko, że nie pokazali tła, w którym miejscu on siedział, bo było widać tylko głowę i kurtkę;).
-
No popatrz, ja też wymyśliłam nie polskie !!!! Szok ! Ale już jest: UWAGA :
a-que stion-of-vo lley.blog.on et.pl (każdy wie jak się do tego zabrać)
Compromis, Lulu, -.-' zapraszam, tam może uda Nam się coś dalej ustalić. -
No to działamy ;D
-
Jeszcze o PlejBojach myślałam. Bo chłopcy. Bo grają:P Zastanawiam się, czy nie założyć konta na gmailu, podać hasło tutaj a potem, jak się zgłosimy, hasło szybko zmienić. Ryzyko jest, ale no risk no fun - tym razem dosłownie... Jak się zgłosimy i już zmienimy hasło, możesz podzielić się informacjami o tym, co i jak zdziałałaś. Co Wy na to?
-
Podjęłam męską egoistyczną decyzję, nie stać mnie niestety na wyszukaną finezję. Proszę się nie chichrać ;-) Aktulanie załatwiam onetowe formalności, za chwilę Was poinformuje co i jak. Tylko jak mam to zrobić, mówiąc szczerze dyskretnie?
-
A ja wczorajsza po międzynarodowej imprezie:D Takie to niepolskie, ale jedyne, co przychodzi mi na myśl to 'feel like flyin'?' W stosunku do Kurka - co najmniej cios poniżej pasa, ale nawiązuje przede wszystkim do 'Zawieszonych w powietrzu'. Copywriter to ze mnie nie będzie:/ Ale obiecuję, że ruszę te moje szare istoty;)
-
'Atak'? Ja też dzisiaj nie kontaktuje.. Może dlatego że jestem chora.. :/
-
Ja właśnie patrzę na blogi na onecie i coś próbuję się z tego dowiedzieć :) Nie mam dziś zbyt świeżego umysłu, spałam tylko 4h. Muszę chlipnąć coffee. A macie jakieś pomysły co do nazwy blogu,zwanej też adresem? Dawać dawać dziewczyny, time out nie trwa wiecznie.
-
Hasło dostępu i po sprawie. Ja też na komentatora się nie nadaję ale tu chodzi o wychwytywanie konkretnych sytuacji i opatrzenie ich równie konkretnym komentarzem a nie o relacje na żywo. Poległabym na całej linii! Myślę, że zostaniemy przy naszym final four;) Ostatniej, dzielnej czwórce, która nie straciła nadziei i się tu zjawiała!
-
Jestem ZA..!!;) Czasem mam wrażenie, że tv nakręca hotki.. Dziwnym trafem zazwyczaj kamera zatrzymuje się na Bartku K..;P
-
Ależ ja oglądam siatkówkę, siatkarzom PRZYglądam się tylko przy okazji ;) No przecież nie można wciąż patrzeć na piłkę, ona się nic a nic nie zmienia, ha ha ha. Tylko ja na komentatora a'la swędrowski się nie nadaję, czasem pie..rzę trzy po trzy i nie wiem czy ktoś mnie rozumie.
Więc od czego zaczniemy? Dużo Nas nie będzie....mam nadzieję, preferuję rozmowy w zawężonym towarzystwie ;) ;niech Bóg Nas chroni od tych LOfcianych i Słitaśnych. Please ! -
Brawa dla tej Pani! Mnie się też coś takiego widzi, ale póki co tu czułam się bezpiecznie;) Chodzi o to, żeby (uwaga, punktuję) a) było o siatkówce b) o nas! o tym, jak żyjemy z naszą niewinną obsesją c) pisane przez kogoś, kto rzeczywiście ją Ogląda, a nie tylko PRZYgląda się zawodnikom - czyli damy radę! d) śmiesznie e) dygresyjnie, ale z głową! Wypada odwołać się do tego wątku, napisać "co nas sprowadza", ewentualnie nieskromny manifest ułożyć. Uwierzyyyyymyyyyy!!! :D
-
Ha, a jaką On wzbudził sensację będąc na tym meczu. Komentator z takim Ooooo i Bartek Kurek nam się pojawił. Chyba siedział normalnie na trybunach, pokazali to w tak okrojonym obrazie, że oprócz przeżuwającego gumę Bartka nie było widać nawet skrawka krzesła. Na moje oko się wycwanił i usiadł po stronie kamery, nie chciał przyświecać swoją osobą tak pieknie grającego wczoraj Jarskiego. Bardzo mi się ten mecz podobał, choć jak dla mnie MVP powinno trafić w ręcę Ruciaka.
Tak powoli myślę o przeniesieniu Naszych rozmówek w inne miejsce, za każdym razem jak tu wchodzę to jakoś mi tak dziwnie. Co Wy na to? Może wspólnymi siłami uda Nam się stworzyć ''coś'' dyskusyjnego, niekoniecznie forum, bo takich nie brakuje, ale coś w stylu bloga, gdzie mogłybyśmy wylewać swoje żale. Takiego pomysła złapałam dzisiejszego poranka :) -
Lulu: "Denerwują mnie takie tematy, w których chodzi wyłącznie o ich wygląd, ale też Ci wiecznie idealni, którzy ciągle krytykują i mówią, jak to ma być" otóż to!
-
I ja wielce ubolewam - na komputerze zobaczę jak dobrze pójdzie, bo na moim studenckim telewizorku polsatu sport niet. Wiesz YoA, że masz rację? Ja też oglądając w realu połowy nie wychwytuję. Pewnie z emocji, bo na miejscu usiedzieć nie mogę:D Nie zmienia to jednak faktu, że duszę bym sprzedała, żeby tam być... No dobra, skoro o duszę mą niewinną (joke) chodzi, podwyższam stawkę - co powiecie na karnet i zwolnienia lekarskie in blanco? Śmiało możecie odprawiać jakieś zagmatwane rytuały, liczę na efekt jak z "Portretu" Wilde'a:P A tak w ogóle to cudowny dzień dzisiaj miałam - nawet śnieg, seminarium, kibice WKS-u i starcie z opiekunką Koła Naukowego straszne mi nie były! Że się tak pochwalę:P I tak sobie myślę, że może nawet to FF wyjdzie!!!:D Muszę obadać sposób dojścia Kurka do dobrej miejscówki na jaroszowy mecz i nie omieszkam zaangażować rzeszy wiernych towarzyszy broni, zwanych dalej dziennikarzami:P Chyba, że to taki VIPowski pakiet socjalny, wtedy gorzej. Ale jak to już słusznie zauważałyśmy - chcieć to móc a dzisiaj upchnę to jeszcze do potęgi drugiej! :D :D :D
-
Nie ma się czym martwić dziewczyny, biletów już dawno brak :) Mnie również tam nie będzie, więc pozostaje Nam TV. Relacja będzie na pewno. Mi to chyba wyjdzie na dobre, ja oglądając na żywo jakoś nie mogę się skupić, mój wzrok nie ogarnia wszystkiego, później się mnie ktoś pyta o jakąś ciekawą akcję, zagrywkę a ja nie wiem o co c'mon. Dziwaczka ze mnie :( Zapis TV okiem operatora w przypadku jakże ważnego FF zaspokoi mnie w zupełności.
-
Ja też niestety nie miałabym gdzie nocować. Zostaje tylko transmisja;(.
-
Mam nadzieję, że spiszą się na Final Four ;) I że będzie transmisja w TV ..;] Szkoda, że nie mam rodziny w Łodzi.. Chętnie pojechałabym na FF, ale niestety nie mam u kogo zatrzymać się..:/
-
Ja podobnie, mieszkam niedaleko Rzeszowa, więc wszędzie daleko. Niestety, już 3 tygodni nie ma meczów Skry, a chętnie oglądłabym ich formę przed FF. Komentatorzy jednak mówili, że w lidze nie grają aż tak dobrze, a we Włoszech grali podobno świetnie, pełna mobilizacja i skupienie, oby tak na Final Four;)
-
W sumie to nic ciekawego..;P Jak zobaczyłam, ile jest wokół niego fanek to odechciało mi się.. Jak już wcześniej wspomniałam, znalazłam się w dobrym miejscu i odpowiednim czasie ;) Ale oczywiście jak 'fanki' zobaczyły, że jeszcze komuś daje autograf to znowu zbiegły się..:/ Nie bywam często na meczach, bo wszędzie mam daleko..:( Ale wszyskie możliwe mecze Skry oglądam w TV, a jak nie ma w tygodniu transmisji z ich meczu, to oglądam jakiś inny Plusligi ;D
-
Już sobie wyobrażam te spojrzenia. Może i zabawnie, ale ja nie chciałabym być rozdarta przed hotki;). A Ty, -.-', masz jakieś inne, ciekawe sytuacje (po)meczowe, związane z Bartkiem i 'fankami'? :).
-
Oni mają przede wszystkim dobrze grać..;) Ale jest całkiem zabawnie jak hotki mierzą cię podczas meczu albo jak stoisz po autograf xDD
-
Mówi się, że polscy kibice są najlepsi i rzeczywiście tak jest, niestety nie wszyscy. Denerwują mnie takie tematy, w których chodzi wyłącznie o ich wygląd, ale też Ci wiecznie idealni, którzy ciągle krytykują i mówią, jak to ma być. Sami nie zawsze fajnie się zachowują, ale do krytykowania pierwsi. Niestety. Ja do siatkarzy wolę się nie zbliżać, wcześniej fanki rozszarpałyby mnie na miejscu za "przystawianie się do ich Bartuuu'Ś'ia", choć stałabym oczywiście w jakiejś odległości. Eh. Chcę jeszcze trochę pożyć;).
-
Robią z siatkarzy gwiazdy.. Dobrze, że na ulicach nie latają za nimi paparazzi..oO Ja zdobyłam cudem autograf, ale tylko dlatego, że znalazłam się w dobrym miejscu i w odpowiednim czasie ;P
-
Co do tej po meczowej sytuacji, to być może tak było, nie wiem ja tego nie widziałam i nie słyszałam, tak jak wspomniałam Bartek latał jak szalony i wszystkich przepraszał, że tak trochę tu, trochę tam. A nawet jeśli tak powiedział, to nie skłamał. Jest oblegany i nie zanosi się na zmiany.
Co do onetu Lulu masz rację, dziś przeczytałam taki post : Jaka część męskiej garderoby najbardziej podoba wam się w siatkarzach?
Witki mi opadły :) -
Święta prawda. Po pierwsze JEST oblegany. Po drugie - chyba mu wolno jeszcze żartować? Ja na reprezentacji i pluslidze siedzę. Plusligę w sumie lubię głównie ze względu na newsletter, bo jak czytam komentarze w stylu 'tylko Sovia a gwiazdeczki ze Skry do domu' albo wręcz przeciwnie - wieszają psy na Resovii za to, że nie udało im się z Trentino, to szlag mnie trafia. Ok, jasne, że każdy kibicuje swojemu klubowi, ale wydawało mi się, że w rozgrywkach międzynarodowych stoimy murem za naszymi chłopakami, niezależnie od tego, w której części Polski drużyna pomieszkuje. Niepierwszy raz się przejechałam na naszych kibicach... Wracając do mojej wypowiedzi zaaplikowanej tutaj jakiś czas temu: wkurzałam się i nadal się wkurzam, że tak się na forach traktuje dziewczyny, które piszą, że jakiś tam siatkarz im się podoba. Mają do tego prawo i tyle. I to je na wyrost nazwałam groupies, ale nie w dosłownym znaczeniu tego słowa! Z przykrością stwierdzam, że sporo dziewczyn wzięło sobie to do serca i postawiło sobie za cel, żeby rzeczywiście nimi zostać. Pisać o czymś na forum to jedno, a wpieprzać się komuś butami w życie - drugie. Chyba miałam szczęście na meczach, bo widziałam takie z daleka, ale nie wchodziłam w bezpośrednie interakcje. Ale szczerze mówiąc nigdy też nie zdobyłam ŻADNEGO autografu, bo widząc te tłumy 'gotowych na wszystko' czułam, że nie ma sensu.
-
Co do onetu- tam robi się teraz coraz większe zbiorowisko hotek i często sprawy czysto sportowe schodzą na drugi plan. Ja często wchodzę też na plusliga.pl, ale i tę stronę opanowywują powoli kochające hotki. Trochę mnie bawi, gdy ktoś mówi, że kompletnie nie patrzy na wygląd zawodników, że nigdy nie zwrócił na to uwagi, bo kobieta jest tylko kobietą i każda zauważy co nieco w zawodniku;). Interesuje mnie siatkówka, ale miło sobie popatrzeć na przystojnych zawodników, no a cóż, trzeba przyznać, że takich u nas w lidze nie brakuje;). Zgadzam się, szkoda, że Aleh w Skrze nie gra, chociaż Bełchatów ma i tak 4 świetnych przyjmujących, więc kogoś trzeba byłoby wyeliminować. Popatrzyłam przedtem na plusliga.pl, ktoś z krytyką opowiada, jak to Bartek po meczu, kiedy rozdawał autografy krzyknął do swojego kolegi; "zobacz, jaki jestem oblegany" i zrobiła się awantura, że się wychwala. Sama już nie wiem, kto działa mi bardziej na nerwy; piszczące, napalone dziewczyny na meczach czy wiecznie krytykujące Bartka osoby. Podobno też w sobotę przyszedł na mecz warszawski klan dziewczyn liceum&gimnazjum, które przyszły nie by wspierać drużynę, a by pooglądać Mariusza i Bartka.
-
Lulu przepraszam Ciebie pominęłam, z Tobą też chętnie oddam się dyskusji. Co do wczorajszego masażu to powiem Ci szczerze, że mi ktoś w ''wizjer'' wszedł, potem zagadałam się z kumplem i nie zobaczyłam jak Bartek na to zareagował, ale pewnie to olał. Więcej nie widziałam, gdyż sam mecz było mi dane oglądać z wysokich trybun, zresztą siedziałam pośród kibiców Azs-u i czułam się trochę jak intruz.
A co do opisanych przez Ciebie sytuacji to oczywiście je czytałam, ale nawet nie skomentuje, bo mi cenzura nie pozwala :) -
Co mnie do Was sprowadza? Zwykła babska chęć wyrzucenia z siebie emocji. Lubię podyskutować o siatkówce, jak mam problemy czysto sportowe to wpadam na onet i reprezentacja.net i tam się udzielam. Jeśli zaś chodzi o aspekty poza boiskowe zjawiam się tutaj. Czasem padam na twarz czytając te jakże dziwne historie. W każdym razie dziękuję Ci compromis (a la Belge) za zaproszenie do dyskusji, o ile będzie Ona prowadzona na miarowym poziomie( a Ty taki prezentujesz) będę się starała pomóc w odzyskaniu wiary.
Przytoczyłaś moje słowa o tym, że Kurek mi się widzi, to fakt i się do tego przyznaję. Po 1sze podoba mi się to co sobą reprezentuje, chyba nie muszę rozwijać swojej myśli bo wiadomo, że chodzi o Jego grę, siłę walki i tą wielką sportową ambicję. A druga strona medalu jest taka, że jestem tylko kobietą i nie mogę odmówić sobie oceny swojego ulubionego zawodnika pod względem wyglądu. Nie oszukujmy się -większość z Nas to robi, tylko mniejszość nie wariuje z tego powodu :)
P.S. Co do Akhrem 'a- to ja przyznaję Ci 150% racji, ale pech chciał, że gra w resovii (zwanej też przeze mnie przeklętą drużyną), a ja całym sercem za bełchatowską pasieką. -
YoA- a co on na to, jak ta dziewczyna za drugim razem zaczęła mu robić ten "masaż"? ;dd. Był jeszcze jakieś inne sytuacje we wczorajszym meczu z Bartkiem w roli głównej? Niestety na meczu nie byłam. Ale jeśli czytałaś to, co napisałam niedawno, to opisałam kilka historii, jakie wyprawiają "fanki" (w cudzysłowiu, bo nie wiem, jak te piszczące dziewczyny nazwać). Rzeczywiście, po takim czymś czuję się lepszym człowiekiem. Zagrywki nie dadzą mu spokojnie nawet wykonać... Z jednej strony to miłe, gdy tyle osób zabiega o Twój podpis, ale takich rzeczy nie chciałabym znosić, ciągłe ingerowanie w życie osobiste. Nie powiem, ja też fanką jestem, ale bez przesady. Nie krzyczę do niego zdrobniale, nie mówię, że go kocham, ale niestety, hotki. A wiadomo, jak to facet- pewnie trochę odpowiada mu takie coś, ten szum, zabieganie... Ja bym nie znosła takiego czegoś na dłuższy czas, no ale taka już dola znanej osoby. Nikt jednak nie powinien z nich robić małpek do pozowania, uśmiechania się i grania, bo to normalni ludzie.
-
A zapraszamy, zapraszamy;). Wchodze tutaj, nie było mnie trochę i już kilka postów;). Dobrze, że nas na głównej stronie nie ma, bo zaraz by się jakieś hot przyłączyły. Sama właśnie nie wiem, na pewno coś w tym kierunku. Dawniej chciałam w szkole uczyć Polskiego, ale gdy po meczach widzę te niektóre dziewczyny, to ręce opadają. I męcz się tu człowieku z takimi oosbami;/. Więc sama nie wiem, dylemat mam. A najgorsze jest to, że nie zawsze opłaca się studiować to, co chcesz, bo np. takich osób na rynku jest dużo i pracy nie ma. Cóż, taki kraj. Co do studiów- wielkiego wyboru nie mam. Mieszkam w takim miejscu, że do wszystkich miast jest daleko (40 km do Rzeszowa i 30km do Tarnowa), do Bełchatowa też jak chcę jechać, to 4 godziny minimum. Więc zostaje tylko Kraków, choć tam nie jest źle podobno. A w Rzeszowie nie ma szkół, jakie by mnie interesowały.
-
A odnośnie Waszych wcześniejszych wypowiedzi: 'Mnie się Bartek też widzi' (YoA) i 'Nic mu nie brakuje' (Lulu) - chwała Wam za opanowanie! Nie będę hipokrytką, fizycznie to baaaardzo na tak. Wprawdzie moje rankingi obiektywnie wygrywa Akhrem, ale że skrowa jestem, to nie będę się za nim uganiać;P.
-
YoA, skąd się wzięłaś i co Cię do nas sprowadza?;) Mądrze gadasz, więc zapraszamy do wzięcia udziału w naszych dygresjach :D Może odzyskamy wiarę... ;)
-
Chyba masz rację, to jedno słowo - FACET, ale Nam wystarczy i podsumowuje wszystko.
-
facet;)
-
Pozwolicie, że się wtrącę do dyskusji. Byłam wczoraj na meczu Azs- Skra. W czasie rozgrzewki znalazłam się w grupce obserwujących płytę boiska, na której polegiwali Nasi Wielcy Siatkarze. Z braku czasu rzadko bywam na meczach, więc takiej okazji nie odpuściłam. Po kilku minutach poczułam się jak idiotka. To co się tam działo to jakiś horror. Milion aparatów skierowanych głównie w stronę Bartka, ja na serio im wszystkim serdecznie współczuję. Wyglądają jak'' małpy w ZOO'', którym wszyscy robią zdjęcia, a Oni ? Najlepiej jakby jeszcze pozowali i szczerzyli ząbki. Jak to wytrzymują....nie wiem, zdaje się że trzeba mieć nie lada psychę, aby to ogarnąć. Whatever! Stojąc tak dalej widzę sytuację. Bartek w kolejce do zagrywki podchodzi pod samą barierkę opierając się o nią ręką, w tym czasie jakaś ''pusta panna'' nie zważając na nic, łapie go oburącz za przedramię i GŁASZCZE mówiąc : Bartek, ale Ty jesteś zajebisty. Na co On jak oparzony zabiera szybko rękę, a ironiczny uśmiech na Jego ustach mówi : Daruj sobie! Odchodzi. A Ona? Euforia! Co mnie zdziwiło, Bartosz wraca w dokładnie to samo miejsce, a ta znowu: zbliżając ręce do Jego pleców wykonuje coś stylu masażu, o ile mogę to tak nazwać. Nie pojmuje takiego zachowania, choć jestem w stanie zrozumieć to, że Bartek może się podobać, ale żeby zniżać się do takiego poziomu? Po meczu natomiast został najdłużej, choć i tak nie zdołał wszystkich zadowolić. Niemniej jednak odniosłam wrażenie, że Bartek bardzo dobrze czuje się w roli IDOLA, biega od grupki do grupki z niewymuszonym uśmiechem na twarzy.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX














