13.08.200816:05

Ciachowy przegląd dyscyplin: siatkówka plazowa

REUTERS/CARLOS BARRIA

Dziś kolejny odcinek naszej fantastycznej i jedynej w swoim rodzaju serii poświęconej olimpijskim sportom, a jeszcze bardziej sportowcom. Tym razem roli głównej wystąpią siatkarze plażowi - jak się okazuje, niesamowite ciacha, niezależnie od wieku, kraju pochodzenia i poziomu gry.

 

 

Zasady


Nazwa dyscypliny może być myląca, bo gra w siatkówkę plażową niekoniecznie musi odbywać się na plaży, ale na pewno - na piasku. Naprzeciw siebie stają dwie dwuosobowe drużyny i grają tak, jakby były drużynami sześcioosobowymi - czyli mniej więcej tak samo, jak w regularną, halową siatkę.Różnica polega na tym, że koszulki "na plażę" są jakby bardziej zwiewne, bez rękawów, a w niektórych krajach w ogóle ich się nie stosuje. No i brakuje obuwia.



Ogląda się dobrze, choć dla przyzwyczajonych do standardowej odmiany siatkówki może być co najmniej dziwacznie - szybciej, krócej i zdecydowanie mniej tłoczno na polu. Ale za to skąpo ubrani, opaleni, spoceni mężczyźni co chwilę padający na piasek - to jest widok godny każdej najmniejszej odrobiny uwagi. Bardzo, ale to bardzo seksowne.

 

Najseksowniejsi w dyscyplinie

 

Jan Schnider ze Szwajcarii

 

Patrick Heuscher z tego samego kraju

 

Aleksandrs Samoilovs z Łotwy

 

Amerykanie Philip Dalhausser i Todd Rogers, którzy akurat nam podobają się średnio (ale za to mają świetne pomysły)

 

Alexander Horst z Austrii

 

Raul Mesa z Hiszpanii (i to mimo okularków)

 

Igor Kolodinski z Rosji

 

 

Fabio Magalhaes z Brazylii

 

Eric Koreng z Niemiec

 

Martins Plavins, drugie plażowe ciacho z Łotwy

 

Marcjo Araujo, Brazylijczyk numer dwa w naszym zestawieniu

 

A na koniec hit - pan widoczny również na zdjęciu głównym - Holender Reinder Nummendor. Kolejna chodząca doskonałość w kraju, gdzie chodzi się w chodakach, chodzi na rowerze, a wszyscy hodują, zbierają i sprzedają...tulipany. Ktoś nam wyjaśni fenomen holenderskich facetów?

 

Polscy reprezentanci w dyscyplinie

 

Chłopcy z Polski zdecydowanie oszczędzili nam w tym przypadku pracy i dzisiaj, zmęczone już niemiłosiernie po czterech dniach porażkowych Igrzysk, jesteśmy im nawet wdzięczne. Jakbyśmy miały oglądać kolejne wpadki i to w tak wspaniałej, plażowej scenerii, a potem je opisywać, to serca pękłyby nam na kawałki. Bo nasi mistrzowie kraju w tej konkurencji, Dominik Witczak i Damian Lisiecki, też są całkiem nie do pogardzenia.

 

Dodaj swój komentarz:
Twój Pseudonim:
Twój Komentarz:
Komentarze:
13.08.08, 16:21
anka
pierwszaaa znowu hihih
13.08.08, 17:14
Judi
Nie ma po co wyjaśniać fenomenu Holendrów. Oni po prostu są asami i już. ;-))
13.08.08, 17:48
Lala
Reinder Nummendor i Eric Koreng piękni. Reszta do dupy.
13.08.08, 18:05
andzia
Oj ciasteczka na złoty medal,każde z nich fajniutkie!!! W końcu coś warte obejrzenia na tej olimpiadzie;)
13.08.08, 18:14
madzia
mru :*
13.08.08, 20:11
Saruś
To co lubie.. Kocham jak padają na ten piasek xD Jak dla mnie to każdy z tych tutaj ma coś w sobie ale Holender bije wszystkich na głowe xD
13.08.08, 20:21
tusiek
dajcie coś o CR7
13.08.08, 20:26
Leilah
Ale mnie wczoraj chodziło o siatkówkę halową!!!! Mięśnie to ci plażowi mają niezłe, ale buźki nie za bardzo... Dajcie coś o siatkarzach, nawet nie tylko o naszych:-)
13.08.08, 23:14
goś
Reinder Nummendor to mistrz olimpijski w siatkówce halowej z 1996:D jeszcze do niedawna podpora Holendrów i zajebisty siatkarz :) oby i w plażówce odnosił mega sukcesy:)
G.pl