Chillout

Sportowy alfabet Ibrahima Afellaya od A do Z

2010-09-08
A A A Drukuj
Ibrahim Afellay Ibrahim Afellayciacha.net

Czyli opowieść o chłopcu, który słodyczą wymalowaną na swojej twarzyczce zawstydził czekoladę.

 

 

 

Najpierw zauważyłyśmy go za reklamówką Kuyta, potem na ławeczce w RPA spoglądał na nas swoimi oczętami, oczarowane lansowałyśmy na siłę jako ciacho dnia, w końcu napisała do nas ola1980lala ze swoim błaganiem i po prostu nie miałyśmy już wyjścia. Dzisiaj oficjalnie przez dwadzieścia dwie literki zamierzamy rozpływać się nad słitaśnym Ibrahimem, nawet jeśli zbiór gorących zdjęć okraszonych ciachowym komentarzem w pełni Sportowym Alfabetem nazwać nie można.

 

 


Arsenal Londyn. Młody, zdolny, słodki, z aparycją nastolatka i referencjami od Ciach, czy mogło być inaczej? Dziwimy się tylko trochę, że tak późno Arsene Wegner wyraził swoje zainteresowanie Afellay'em, bo choć śledził go już od ponad roku, dopiero pod koniec tego okienka transferowego oficjalnie powiedział "Tak, chcę go!" i rzucił na stół okrągłe siedem milionów euro. Odpowiedzi na razie ze strony Ibrahima i jego obecnego klubu brak, choć my same twierdzimy, że dojście transakcji do skutku to tylko kwestia czasu. I niech fanki PSV wrzucą nas do budyniu, ale ten chłopak jest wprost stworzony do szeregów "Kanonierów", o.

 

 

 

 

 


Bezczelny uśmiech, czyli jego najprawdziwszy znak firmowy, na punkcie którego, delikatnie i cenzuralnie mówiąc, oszalałyśmy. Te zmrużone oczy...to lekkie rozchylenie ust na prawo...ten błysk...Chcemy zostać jego niewolnicami! Ale najpierw wytapetujemy sobie nim ściany redakcji, wyrzeźbimy w lukrze i napiszemy pieśń pochwalną.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czarodziej. Inaczej nie jesteśmy w stanie nazwać tego, co potrafi wyczyniać z piłką nasz Ibrahim. Choć "sztuka" i podryw "na gola strzelonego pięta" ciśnie się nam na usta.

 

 

 

 

 

 

 

łał.

 

 

 

Dezorientacja, czyli uczucia jakie ogarnęły Ciacha (i jak mniemamy, Was), kiedy dowiedziałyśmy się, że to maleństwo, ten chłopczyk z miną "dopiero co nauczyłem się wiązać swoje korki" na karku ma już aż... dwadzieścia cztery lata. Cóż, starość, nie radość, Ibrahim.

 

 

 

Epickie kości policzkowe. Idealne w każdym calu, zapierające dech w piersiach, co do milimetra i zdecydowanie warte niejednego grzechu. Pożyczymy je kiedyś na randkę z Forlanem.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Fan Ciach. Może się wypierać, może udawać, że wcale nie sprawdza co tydzień, czy pojawił się w Różowym Raporcie Specjalnym, ani nie pisze do nas codziennie pikantnych maili, ale pewne rzęczy są po prostu silniejsze i zdradzają nam wszystko

 

 

 

 

 

 

No dobrze chłopcze, jak ładnie poprosisz to może będziemy negocjować danie ci tej bielizny z naszym podpisem.

 

 

 

Garnitur, czyli, czy on może być jeszcze ładniejszy?

 

 

 

 

 

 

Hm...wciąż zastanawiałyśmy się jak Wam TO zaprezentować, jaki pretekst wymyślić i jakim żarcikiem zarzucić. W końcu zdecydowałyśmy, że nie będzie wyszukanych, pretekstów i żarcików. TO zasługuje na swoją właśną chwilę chwały bez zbędnych dodatków. Zatem za nadchodzącą chwilę rozkoszy podziękujcie oli1980lala, która dostarczyła nam to zdjęcie.

 

 

 

 

 

 

Irracjonalnie słodkie fotki z dzieciństwa. On od urodzenia taki był.

 

 

 


 

 

 

 

 

Jędrne pośladki. Niestety nie miałyśmy okazji tego osobiście sprawdzić, ale po takich zdjęciach, jak to poniżej, mamy prawo się domyślać i z tego prawa bezczelnie korzystamy. Chłopak wypina się aż miło.

 

 

 

 

 

 

Koszmarna dziewczyna. Voila! No i mamy kolejne małe, bezbronne dzieciątko złapane w sidła złej, niedobrej czarownicy. (Nie, nie jesteśmy złośliwe, spójrzcie na zdjęcie poniżej, tylko miotły brakuje.) Zła, niedobra czarownica dla niepoznaki przedstawia się jako Dorien Rose, a na co dzień zajmuje ją pełnienie ważnej i odpowiedzialnej funkcji, jaką jest status króliczka Playboya. Ta. Cała ta okropna bajka zaś rozpoczęła się ponoć na jednej z imprez (których to ponoć nasz Ibruś jest wielkim fanem) i trwa do dziś, bez złudnej nadziei na przerwanie ze strony Afellay'a, który twierdzi, że jest to związek "na poważnie".

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Loczki, Bo gdy zabraknie odpowiedniej ilości żelu pod ręką, a wizyta u fryzjera już dawno nie pojawiła się w terminarzu, to na jaw wychodzą prawdziwe oblicza i naturalne właściwości włosów na głowie. W tym wypadku słodkie (czy to już setny raz, kiedy używamy tego słowa w tym tekście?), przeurocze i zabawne maleńkie kędziorki. Chcemy jednego na pamiątkę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Maroko. Chyba nie myślałyście, że jego boskość to tylko i wyłącznie zasługa holenderskich genów? Ibrahim swoją egzotyczną urodę wespół z tymi apetycznymi rysami zawdzięcza swojemu marokańskiemu pochodzeniu, konkretniej korzeniom matki. I choć ziemie holenderskie zamieszkuje od maleńkości, to nie przeszkadza mu to ładnie prezentować się na tle tych z drugiej ojczyzny.

 

 

 

 

 

 

 

Niegrzeczny chłopiec. Aaaach, czy tylko my poczułyśmy to przyspieszone bicie serca i mięknięcie kolan? Bo bad boy, to jest to, co tygryski lubią najbardziej, zwłaszcza jeśli swoje prawdziwe oblicze (zawierające faule z łokcia pod nieuwagę przeciwnika i wyjątkowo żywe konwersacje z panem sędzią) szczelnie ukrywają pod powłoką słodkiego, niewinnego aniołka.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Grrr...

 

 

 

Obecny klub, czyli PSV Eindhoven. Holender w jego barwach zadebiutował mają zaledwie siedemnaście lat, jednak zdecydowanie częściej niż na murawie pojawiał się na ławce rezerwowych i trybunach. Dopiero, kiedy jego konkurent Mark van Bommel latem 2005 roku zasilił szeregi "Dumy Katalonii" miał szansę pokazać na co naprawdę go stać i na stałe dołączył do wyjściowej jedenastki. Chyba nie musimy dodawać, że dziś jest jednym z liderów zespołu.

 

 

 

Pocieszyciel, czyli jak bardzo wzruszające jest to zdjęcie? (dostarczyła ola1980lala, dzięki!)

 

 

 

RPA. To właśnie podczas trwającego na Południowoafrykańskich ziemiach mundialu na tle słynnej zółtej reklamówki Kuyta został zauważony przez Ciacha, a jego nazwisko znalazło się w różowym notesiku. Nie przeszkadzało nam, że na boisko pojawiał się z równą częstotliwością do klata Francka Ribery'ego na naszych łamach i tak zachwycił nas, oczarował, zahipnotyzował i co tam jeszcze chcecie, aż w końcu na siłę wylansowałyśmy go jako Ciacho Dnia poza konkursem. Bo kategorii ciachowych odkryć mundialowych jest w ścisłej czołówce.

 

 

 


 

 

 

Słodki. Zdajemy sobie sprawę, że wysunięcie takiego stwierdzenia w przypadku Ibrahima Afellaya to jak napisanie, że Masuciątko posiada lekko wypukłe oczy, a Torres, owszem ma tam kilka piegów, ale z dziennikarskiego obowiązku czujemy się zmuszone oficjalnie Wam to, drogie Czytelniczki, oświadczyć. Setki kalorii, tysiące gram cukru oraz miliony rozpływających się i nieprzerywanie wzdychających "Awww.." dziewcząt, to bilans Afellaya w tej kategorii. A żeby nie być gołosłownymi:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tak, wysłałyśmy już stosowne pismo do księgi rekordów Guinessa. Z dopiskiem "ten, który zawstydził czekoladę".

 

 

 

Tors. Uwodzicielski uśmiech, uwodzicielskim uśmiechem, epickie kości policzkowe, epickimi kośćmi policzkowymi, ale nawet w takich okolicznościach nie możemy zapominać, co w ciachach liczy się najbardziej. Niech Ibrahim przeliteruje Wam słowo klata.

 

 

 

 

 

 

K-L-A-T-A. Całkiem ładna, prawda? I jaka opalona.

 

 

 

Uroczy. Rozdawania autografów obsłudze restauracji na jej zapleczu? Pozowanie z nieletnimi fanami do zdjęć? Niech któraś tylko spróbuje zaprzeczyć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wrodzony talent aktorski. Dobra, przewinął się gdzieś tam przed kamerą w jakieś reklamie. Okej, przyznamy się bez bicia, nie mamy bladego pojęcia, o co w niej chodzi, za jaki chwyt marketingowy robi złowieszcza wanna z wodą i dlaczego lata sobie z kolegą w tym śmigłowcu. Ale Ibrahima Afallaya w seksownie obcisłej czarnej polówce i z kolorową piłką na plecach nigdy za wiele.

 

 

 

 

 

 


Zakończenie. Żeby nie było Wam smutno, że to już koniec Alfabetu mamy dla Was małą niespodziankę. Patrzcie kto czeka, aż dołączycie do niego na tej kanapie.

 

 


 

 

 

ten uśmiech <3

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (44)

  • bayernoholiczka

    0

    Czekolada się rozpływa, a miód? nie wiem jak zareagować prze slodkieeeeeeeeeeeeeeeeee

  • villusiowapanna

    0

    Ta jego dziewczyna mnie przeraża. Boję się zostać sama w domu, bo jeszcze mnie nawiedzi, czy coś. Mam przez nią koszmaryy.
    Jak taki przepięknie przesłodki Ibi może być z takim Wiedźminem? Por que Ibi, Por que?

  • czekoolatka

    0

    Ta dziewczyna na prawdę jak czarownica wygląda.
    On jest taaaki słodki ;) ;*

  • muslera

    0

    O maj gash ; d
    Dziewczyna-króliczek Playboy'a ?
    Niżej upaść nie mógł. Nie no, zaczyna przypominać mi Mauro Zarate ; /

  • avatar

    Gość: kejjtcdifrn

    0

    AiwcSo nghzzlizdeyb, [url=http://gckuisxcpdsq.com/]gckuisxcpdsq[/url], [link=http://wfvzplqadhel.com/]wfvzplqadhel[/link], knagqlnqrdwx.com/

  • dysiaa

    0

    słodziak to mało powiedzianne! ;p
    alee dziewczyna łeee ...
    pozdroo Ibrahim !

  • barcalove

    0

    Ale słodziak mniam mniam hehhe ;)************<33333333
    Sliczna brameczka:)a co do sercowych wyborów nie skomentuje xD

  • villusiowa

    0

    jak mój brat zobaczył tą dziewczynę, to krzyknął: "ŁO MATKO, A CO TO???" serio jest straszna... troche do angeliny jolie podobna....

  • dusiaczek47

    0

    jak zobaczyłam tą dziewczynę, to się przeraziłam. dlaczego on musi być z nią? a może ją zostawił? oby tak było:)

  • avatar

    Gość: quate

    0

    Ta dziewczyna to naprawdę jak czarownica... I kolejny pół-holender, na którego widok można się rozmarzyć.
    Ale ogólnie najbardziej lubię go za to, że to hol... pół-holender. :)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Omq!!!!!!! Jak zobaczyłam co jest pod literą "K" to sie przeraziłam...:/ Myślałam że tam będzie coś typy Klata:( A tu porażka:'( Ehh....:( Ale i tak jest cudoowny^^ zapewne nasze Ciachoredaktorki i my Ciachoczytelniczki nadawałybyśmy sie na Króliczki Playboya bardziej niż ona...:( Biedactwoo;( Teraz będę miała koszmary w nocy ;)) Aha ta jego klata...i uśmiech i wgl cały on:]] Kocham go!!;**

  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość

    0

    On jest naprawdę słodki:) a ta jego KLATA mmm...
    tylko ta okropna dziewczyna... szkoda go troche

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Affelay jest cudowny ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Już biegnę żeby dołączyć do niego na tej kanapie:) NAJPRAWDZIWSZE CIACHO:):) rozpłynęłam się mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ojj słodki jest ;-) ;***** Ale chamsko sfaulował biednego murzynka ;(( Szkoda ;( Ale no nigdy bym mu nie dala 24 lat ;o wygląda góra na 19 ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    O tej dziewczynie napisala gazeta podobna do naszeg faktu !!!!! Jego agent zaprzeczyl temu !!!! w sumie nie ma zdjec nie ma potwierdzenia tym bardziej ze wakacje spedzil z bracmi!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    tak właśnie do Arsenalu Go dać.no jest niegrzeczny.ojoj Ibrahimku nieładnie się tak bić i kłócić ;P a ta Jego dziewczyna to zwykła lafirynda.on jest słitaśny.no ale cicha woda brzegi rwie.oj mądre przysłowie.on nie jest stary.wygląda na 20 co najwyżej.i kocha Ciacha ;))

  • avatar
  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A na drugim zdjęciu pod Bezczelnym Uśmieszkiem najbardziej po lewej jest jego młodszy brat :P

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Jego ojciec też był Marokańczykiem. Zginął jak Ibi był bardzo mały. To właśnie jemu dedykuje wszystkie bramki (ręce wzniesione w górę)
    Tutaj macie historie:
    netherlands.worldcupblog.org/1/ibi-afellay-and-total-commitment.html
    Poza tym jestem chyba jakaś inna, ale mnie się bardziej podoba najbardziej jak Ibi robi taką poważną, trochę wkurzoną minę :D Jakoś mi sie jego uśmiech nie podoba...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    coś mnie nie zachwyca .... ma w sobie coś ale muszę najpierw to odkryć.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Fajny jest ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Ach. Tylko to wystarczy powiedzieć.:D

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    czemu on się tak krzywo uśmiecha? oO"

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    o lol jaki gangsta :D jego baba jest okropna...

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    A dlaczego nie ma ani słowa, że Robin Van Persie to jego najlepszy przyjaciel w reprezentacji ;]?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    KOOOOOCHANY!!! <333

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Zajebiste ciacho ale sorry wygląda na 15- 17 lat
    ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    w jakiej koszulce Arsenalu? jest tylko w sali gdzieś pewnie na stadionie... ktoś tu ma problemy ze wzrokiem?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    z tym swoim uśmiechem to wygląda jak taki cwaniaczek. zadufany w sobie za bardzo. bleeee

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    przepiękny mmmmmmmmm <3

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    rzeczywiście uroczy i śliczny ;]]] ale dziewczynę ma paskudną , ale jeśli jest z nią szczęśliwy ;)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    No, dziewczyny, postarałyście się!! Jak cholera!! Dawno nie miałam tak miłego rozpoczęcia poszkolnego popołudnia. DZIĘ-KU-JĘ!!

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Czy te artykuły pochwalne o Afellayu piszą jakieś 12, 13 letnie bratanice/siostrzenice Ciachoredaktorek?

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    co ja napisałam. chodziło mi o zdjęcie w sali konferencyjne jEmirates.

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    Jest cudny :)
    Nie rozumiem co robi z tą okropną, dmuchaną lalką..kroliczek Playboya..dobre sobie!
    No ale...może dziewczyna ma fajny charakter XD

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    to zdjęcie w koszulce Arsenalu to fotoszop? szkoda, że nie gra w reprezentacji Maroko. Mógłby być niezły duet z Marouane Chamakhiem

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    kocham Go jak wszystkich Holenderkow:D a poza tym nie podoba mi sie, nie moj typ:)

  • avatar

    Gość: Gość

    0

    ale by ładnie wyglądał w trykocie Kanonierów, mmmmm.. sama słodycz . "C" - ten co piłki niósł , aż z wrażenia je upuścił.. ;D chyba, że to było przez tą piosenkę w tle .. ale ładnie faulował .xde taki przemyślany te faul był.. prawdziwy z Niego 'bad boy' .;D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX