Piłka nożna

Najwierniejsi z wiernych: piłkarskie ciacha, które nigdy nie zmieniły barw klubowych

Lilla My
22.02.2012 14:37
A A A Drukuj
Rezygnacja Fabio Capello ze stanowiska trenera angielskiej kadry narodowej w imię zasad, i następujące chwilę po niej Walentynki skłoniły nas do głębszych przemyśleń nad zjawiskiem wierności wśród piłkarzy. I wyjątkowo tym razem nie mamy na myśli (nie)wierności swoim partnerkom/narzeczonym/żonom, ale wierności dużo trudniejszej do dochowania - barwom klubowym. To ona rodzi legendy i buduje żywe pomniki twardsze niż ze spiżu, które ojcowie i dziadkowie przywołują przez pokolenia, ucząc swoje pociechy o ideałach i najwyższych wartościach godnych naśladowania.

A ponieważ dla Ciach nie ma wartości nadrzędnej wierności, więc postanowiłyśmy stworzyć przegląd sportowych Alkasynów, Parsifalów, Karusków i Orfeuszów. Oto najwierniejsi z wiernych piłki nożnej. Gatunek na wymarciu.

Francesco Totti playing on Sabaudia beach in Italy with friends and his son Christian. <P> Pictured: Francesco Totti <P> <B>Ref: SPL304330  070811  </B><BR/> Picture by: Splash News<BR/> </P><P> <B>Splash News and Pictures</B><BR/> Los Angeles:	310-821-2666<BR/> New York:	212-619-2666<BR/> London:	870-934-2666<BR/> photodesk@splashnews.com<BR/> </P>

Zaczynamy od jednej z większych legend współczesnego futbolu. Francesco Totti to ideał nad ideały. Przystojny (ba! przystojny? Toż on piękny ta jutrzenka! Po prostu jak młody bóg!), czarujący, a do tego świetny piłkarz. I jaki wierny. Od początku swojej kariery (czyli od 1993 r., kiedy zadebiutował w wieku 16 lat) Totti związany jest z AS Romą. Z nią święci triumfy i przełyka gorycze porażki.

AS Roma's forward Francesco Totti reacts against Shakhtar during their Champion's League football match in Rome's Olympic Stadium on February 16, 2011 . AFP PHOTO / Filippo MONTEFORTE (Photo credit should read FILIPPO MONTEFORTE/AFP/Getty Images)

W 2004 r. Totti pobił rekord liczby goli strzelonych dla Romy (zaliczył wtedy trafienie numer 107). Od tamtego czasu rekord ten wyśrubował jeszcze bardziej, dobijając już do 207. Szczególnie owocny był sezon 2006/07, w którym trafił do siatki 26 razy i zdobył nagrodę Złotego Buta (przyznawaną autorowi największej liczby goli w sezonie w najwyższych ligach europejskich). Jest opoką Romy, a przydomek Il Capitano nosi nie tylko dlatego, że jest kapitanem drużyny.

Dodajmy, że poza Romą Totti jest też mistrzem świata (2006) i wicemistrzem Europy (2000) z reprezentacją Włoch. Para się też działalnością charytatywną. A do tego ma bardzo ważną cechę - dystans do samego siebie. Musicie wiedzieć, że Francesco był nie raz wyśmiewany z powodu, łagodnie mówiąc, nie najwyższej inteligencji. Jedną z największych jego wpadek była rozmowa z pewnym dziennikarzem, który powiedział do Francesco "Carpe diem", na co piłkarz odrzekł: "Przepraszam, nie mówię po angielsku".

Totti odpowiedział wszystkim kpiarzom, wydając książeczkę zawierającą... kawały o sobie samym, w których wyśmiewany jest głównie jego intelekt. Na przykład:

Na ścianie wisi lustro, które sprawia, że każdy, kto skłamie - zniknie.
Gatuso mówi: "Myślę, że jestem najbardziej przystojny" i znika.
Vieri mówi: "Myślę, że jestem najbardziej inteligentny" i znika.
Totti mówi: "Myślę..." i znika.

Albo:

Spłonęła biblioteka Tottiego. Zawierała dwie książki. Totti jest niepocieszony. "Nieee! Nie skończyłem kolorować drugiej!".

Totti

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (31)

  • pauleeen

    Oceniono 1 raz 1

    Podziwiam ich wszystkich za wytrwałość :) I mam nadzieję, że Iker zostanie z nami na zawsze ;)

  • livex

    Oceniono 1 raz 1

    Xavi, w Barcie od 1991(21 lat!:D) roku, debiut w pierwszym zespole w 1998 roku. Carles Puyol od 1995 roku , w pierwszej drużynie debiutował w 1999 roku. Del Piero( mógł w Juve być nawet dłużej, ale jak był młodszy nie chciał byc tak daleko od rodziny). John Terry tu jeszcze powinien się znaleźć i wielu innych wspaniałych piłkarzy, ale to może innym razem.brawa dla wszystkich Panów w zestawieniu:*

  • caro736

    Oceniono 2 razy 2

    Świetny artykuł ciachoredaktorki! Aż łezka się w oku kręci to czytając. Takich piłkarzy szanuje najbardziej! To piękne, że w takich czasach jakie są teraz są jeszcze tacy zawodnicy, którzy nie patrzą tylko na ile zarobią tylko są cały sercem ze swoim pierwszym i ostatnim klubem!

  • vettelek

    Oceniono 2 razy 2

    Ten sam temat był w BravoSport ;D
    Stevie ♥

  • the_blue_one

    Oceniono 1 raz 1

    Maldini, abolutnie, mistrz, geniusz i król. ;)
    brakuje mi Johna Terry. -.-''

  • mersey

    Oceniono 2 razy 0

    Giggsy to chyba jedyny piłkarz MU, którego lubię ;] Ale Maldini to jest po prostu kosmos ;]
    Oczywiście o Jamiem Carragherze ani słowa, ale czego się mogłam spodziewać... dobrze chociaż, że jest coś o Gerrardzie!
    "Tak naprawdę nie problem jest być oddanym graczem Barcelon, Realów, Manchesterów, Liverpoolów, Rom, Juventusów czy Milanów. " wtf ?! Z Liverpoolem, Romą i Juvenusem to chyba popłynęliście, co? -.-'
    To co przechodzi w ostatnich latach Juve... albo co przechodził Liverpool, Steviemu G było łatwo, kiedy kusiły go inne kluby?
    Lol, czasem się zastanówcie...

  • dulce_paranoid

    0

    To jest piękne. Zawsze takich piłkarzy cenie najbardziej. Klub, ambicja i kibice, a nie kasa nie odgrywają dla nich największego znaczenia i to jest zdecydowanie świetna sprawa.

  • razorblade

    Oceniono 1 raz 1

    Gdybym była piłkarzem grała bym na obronie jak Paolo. Był moim pierwszym ulubionym zawodnikiem, to dzięki niemu kibicuję Milanowi.

  • nataliia13

    Oceniono 2 razy 0

    chociaż sama jestem za Realem to i tak uwielbiam Xaviego i Puyola :D
    IKUŚ < 33

  • simona88

    Oceniono 1 raz 1

    Szanuję wszystkich piłkarzy, jednak Maldini jest moim numerem 1 w tym zestawieniu. Paolo dostarczył mi bardzo dużo emocji i radości, grając w Milanie.

  • conchit4

    Oceniono 1 raz 1

    To niesamowite, że są jeszcze tacy piłkarze, którzy całując herb klubu na swoich koszulkach, robią to szczerze. Nic tylko podziwiać.
    A co do żartów o Tottim - czy tylko mi wydają się sucharskie? :D

  • awa21

    Oceniono 1 raz 1

    Jak widac Południowcy rządzą!

  • barecelissima

    0

    kurcze to jest naprawdę piękne, jak piłkarz przychodzi do klubu i zostaje w nim na dobre i na złe, nie ze względu na pieniądze jakie dostaje, lecz ze względu na to, że czuje się w danych klubie, jak w domu, w rodzinie...to wspaniałe :), i aż chce się powiedzieć... to więcej niż tylko piłka nożna :)

  • aianna

    0

    Miałam roczek jak Xavi zaczął grać w Barcelonie

  • maddalaniz

    Oceniono 3 razy 3

    Świetny artykuł, ale małe sprostowanie - Włosi to nie Latynosi. :P

  • karolaina

    0

    Xavi, 15 lat niesamowite, że to już tyle czasu minęło :)

  • lara87

    Oceniono 4 razy 2

    Wielkie brawa dla wszystkich panów. Fajnie, że w świecie w którym rzadzą pieniądze są jeszcze tacy "futbolowi romantycy".
    Tato Ikera, dziękuję Ci, że przyprowadziłeś Go kiedyś na trening Realu. ;)
    Jestem dumna, że mamy takiego kapitana i nie wyobrażam sobie w naszej bramce nikogo innego.
    Na koniec cytat (wyciskający łzy z oczu)
    "Chciałbyś zakończyć karierę w Realu Madryt?

    Oczywiście. W Realu Madryt jestem od dziewiątego roku życia. Nigdy nie miałem żadnej innej drużyny w szkole, dzielnicy czy na uniwersytecie. Od zawsze był tylko Real Madryt. Urodziłem się tutaj i chciałbym tutaj umrzeć."

    I jak Go nie kochać?

  • bo.

    0

    Alessandro ♥. Gra tyle ile ja żyję, a i tak jest nadal cudowny ;D

  • magi09

    0

    I tacy piłkarze, to są prawdziwi piłkarze. Czy na szczycie czy na dnie, zawsze są ze swoim klubem. Szacun.

  • lady_cat

    0

    I właśnie takich piłkarzy lubię no praktycznie najbardziej. C ; Ale niektórzy po prostu muszą odejść ze swojego klubu... czasem jest to konieczne.

  • marvandi

    0

    Tych piłkarzy, którzy są wierni swojemu klubowi, bardzo szanuję. Dla nich liczy się miłość do drużyny, a pieniądze i kariera są na 2 planie. Najgorsze jest dla mnie, jak piłkarz odchodząc od klubu, który można powiedzieć, że dał mu wszystko - szansę na grę i drogę do lepszego futbolu, nie okazuje mu jakiegokolwiek szacunku (polski przykład - Wilk), albo odchodzi do wrogiego klubu (np. Neuer, albo znowu Wilk).

  • kakalover

    Oceniono 6 razy 6

    Puyol i Casillas to prawdziwi kapitanowie - nie opuszczają swojego statku, nawet gdy tonie.

  • rabiosa07

    Oceniono 2 razy 2

    To są piłkarze, dla których drużyna jest najważniejsza, kochają to co robią, nie liczą się dla nich jedynie pieniądze i to jest piękne (;

  • sovianka1

    Oceniono 4 razy 4

    no muszę przyznać że nie wyobrażam sobie Ikera w innym klubie niż Real. ;)

  • pati_o

    Oceniono 1 raz 1

    Puyol :) uwielbiam to jego oddanie na boisku, walke do końca. Wielki szacun dla Ciebie

  • elisse.

    Oceniono 5 razy 5

    I to się u nich ceni. Istnieją jeszcze piłkarze, dla których to "więcej niż futbol" . Nie liczy się kasa czy sława, ale wierność klubowi i kibicom.

  • barcunia

    Oceniono 3 razy 3

    od kiedy pamięam alessandro tam był hm.............życze wszystkim klubom takiego kapitana ,nawet jak juve spadłdo serie B on został biły sie o niego najepsze kluby europy w latach 1999 2000 i puzniejszych latach też a on zawsze skromny muwił ze jego miejsce jest tam gdzie jego serce czyli w juwentusie

  • mesilla12337

    Oceniono 2 razy 0

    No Puyol dużo aż 17 lat gra w Barcelonie (jeśłi umiem liczyć to 17 :D )
    Xavi też niczego sobie 15 lat
    i Iker swoje też przesiedział :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX